Autor: tellerka | Tytuł: Moment przed | Kategoria: BSS | Dodano: 2015.12.16 : 15.26
Od autora: Miało być na konkurs Final Extasy ale się spóźniłam
Patt /  2016.01.11 : 16.02

Pozwolę sobie zauważyć i zwrócić uwagę a nawet wskazać -na pewien osobliwy fakt w fotografii Wasza Nieznośność. Otóż okoliczności powstania zdjęcia, jego tło i towarzyszące dźwięki, być może jeszcze pragnienia i żądze, które nie są zwerbalizowane na obrazie i nawet metaforycznie - to niestety rzeczy nieważne. Przywołujesz Stryków, parking, datę budowy, ajeden, adwa... a gdzie to jest proszęjaciebie w Twojej Fotografii?
To tylko Twoja osobista historia. Jednak podstawowym i jedynym kryterium przekazu fotografii - to tylko to, co widać. Drugim ale już rzeczywiście mniejszej wagi - to: to, co można sobie dośpiewać (na podstawie tego co widać).
W dokumencie - owszem - dochodzi jeszcze opis. Twoje zdjęcie jednak nie jest dokumentem, więc jakby nie przymierzając - możemy je rozpatrywać tylko jako rezultat maestrii czyli sztuki.
Tym, co widać, co zarejestrowałaś i co przekazujesz - sterujesz okiem widza. Ma on prawo do własnego, prywatnego odbioru i własnej interpretacji, aczkolwiek oczywiście masz na to wpływ. Sterując elementami obrazu, koncentrację i ogniskowanie oka odchylasz w lewo. Przechylając maskę - mówisz: - tu, w tym kierunku paczta, tu zwracajta uwagę, to są witaminy mojego dzieła.
Nie możesz zatem mieć pretensji, że prawa (cokolwiek by tam nie było) nie została zassana przez obcą percepcję.
Prowadząc oko widza, po wertepach czynników optycznych zarejestrowanych w obrębie kadru - opowiadasz. Nic inne się nie liczy. Nie liczy się opis, komentarz, legenda - chyba, że to dokument i oprowadzasz widza po przedwojennej Warszawie.

Zwróć jeszcze na jedną rzecz uwagę. Każdy element obrazu, choćbyś tego nie chciała - mówi. Tego nie wolno lekceważyć. Światła nie są rozmywającą się linią jeno przyćmione. Tablica, na którą chciałaś zwrócić uwagę - nie jest falą - tylko zamglona, nieostra.
To Twoje otoczenie.
Tak je widzisz. Tak odbierasz.
Maska samochodu mówi, że jedziesz zatem w stanie lekkiego zamroczenia, na co WC może być lekarstwem. Tu rzeczywiście powinienem był się lepiej przyłożyć i zrozumieć.
Jednak detal, rzecz, punkt, kolor - widoczny na zdjęciu - sam lub w koniugacji z innymi -ma moc przekazu i siłę sprawczą wyświetlanego filmu we łbie odbiorcy. W dodatku na Kolektywnych to jest już w ogóle kanał i masakra. Jeden nieostrożny ruch i pół gardła nie ma.
Zdrówka w nowym roku.



tellerka /  2016.01.10 : 21.32

Nie wyrzuciłam tego zdjęcia tylko dlatego, że chcę jeszcze komentarz dorzucic.
Po 1. Przepraszam, że wrzuciłam to "najlepsze" - za mało rozmazane. Taki inżyniersko-informatyczny nawyk.
Po 2. Gościu, żyjesz daleko, nie wiesz po ilu latach otworzyli pierwszy parking na A2 ? A jeszcze później jakieś stacje powstały. Na A1 od Strykowa było jeszcze gorzej.

A tak swoją drogą... ryzykowałam życie robiąc to zdjęcie przy ... ten tego... no, dopuszczlnel 140 niech będzie. Ponieważ nie mam czasu ostatnio na zdjęcia, to pozostaje mi nadal próbować w nocy, w trasie... ale może już nie z ręki ;)

Patt /  2015.12.17 : 12.15

Ale mi przylała! Proszę jaki opier...ol z góry na dół! Weź się tu człeku teraz odezwij na tym kolektywie! Nic powiedzieć nie można, żeby wałkiem od ciasta w łeb nie zarobić! Kablem od żelazka pieszczoty po plechach dostąpić!
I Admin nic tym nie robi!?
Ale niedoczekanie, że klęknę i o wybaczenie prosząc krzyżem leżał będę. Nie!
Mam jeszcze argumenty Wasza Nieustająca Kłótliwość! Tak!
Otóż nie widać napisu WC a i P jest powiedzmy domyślne. To raz. Dwa: Jeśli nawet widać, to i tak nie widać! Że nie wspomnę o niekierowcach, oraz tych co pokonują odcinki krótsze jednorazowo niż sto kilometrów, oraz tych co podróżują pociągami. Gdzie jest aluzja w tym obrazie, że to po sześciu godzinach jazdy?
Poza tym, takie coś jest co pięćdziesiąt kilometrów, więc to odcinek,który pokonuje się w jakieś pół godziny na takiej trasie i raczej nie ma mowy o katastrofie w rozporku. Zatem zbliżające się P i WC - to raczej nieczytelna wiadomość. Lub taka sobie. Przyznaję, oglądając ten obraz całkowicie uszła mi ta otwierająca się przestrzeń z tym P i WC i słusznie ślepotę i niezrozumienie mi zarzuciłaś, ale pomyślmy: dominantą na tym obrazie są lampy i linia życia. A wąs maski samochodowej odchyla się w przeciwną niż preferowana przez Ciebie przestrzeń! Skłonił mnie nawet do myśli, czy ta z przeciwka nadjeżdżająca ciężarówka nie ma zamiaru doprowadzić do czołówki!
W tych okolicznościach - ta tablica i całe z nią związane meritum rzeczy niezwykłych...no... musi umknąć z percepcji. Po prostu musi.


tellerka /  2015.12.17 : 11.22

Ok, ok, pójdzie w kosz.
Jeśli jednak nie rozumiesz znaku P z napisem WC po 6 godzinach jazdy... to dziwne ;)

NOGERATOR /  2015.12.17 : 10.10

Dziękować, dziękować WaszaTellerencjo.
Zakręciliście wąsem maski samochodowej, jakbyście chcieli przekonać nas, że wszystko da się ugłaskać, w tym nas też. Niestety niezbyt interesującym znajduję ten obraz, jeśli idzie o szczerość.
Chyba że kłamstwo cenicie bardziej.
Wiem, że droga za kółkiem lub przy - to pokusa, albowiem obrazy migają w tempie sto na godzinę i człek z czystej ciekawości strzela raz za razem.
Złowić w tych warunkach złotą rybkę jest jednak mało możliwe, albowiem przewidywalność obrazowania w tej przestrzeni jest do bólu wysoka, chyba że podróż odbywa się w Czelabińsku. Wiem, ponieważ to samo robię i w różnych warunkach.
I jak dla mnie nieczytelna jest tutaj metafora momentu przed, a wierz mi jestem na ciężkich prochach i widzę nawet rzeczy, których nie ma.
Buta muszę przyłożyć Tell co oznacza znaczny ładunek sympatii i akceptacji dla Twoich wysiłków, że o innych inklinacjach nie wspomnę.
Proszę. Dziękuję. Niemazaco.


Patt & Matt


@-Mail do Admina
F.A.Q.
REGULAMIN
Rys histeryczny
Statut KBN
Ideologia


statystyka