Autor: Lampart | Tytuł: najpiękniejsza we wsi... | Kategoria: BSS | Dodano: 07.12.19 : 09.00
lampart /  07.12.19 : 12.35

Janie, foto moje auto nie... ierpliwości... dokopuję się do staroci, może co smacznego znajdę... wrrruuum! wrrruuum! to pędzi Wasza szalona Warszawa!

lolo /  07.12.19 : 11.23

Piękny okaz Warszawy 223. Wprawdzie nadwozie już poplskie, ale i tak był to powiew Ameryki na Wschodzie. Sprzedana przez rzeczoną Amerykę Wielkiemu Czerwonemu Bratu w ramach Land-Lease, po wojnie jeździła tam jako "Pobieda" trafiła do Polski i pierwszy jej model (ten garbaty) nazwano Warszawa M-20. Model 223 to już twórcze rozwinięcie. Silniki na benzynę "niebieską" 74 oktanową - nie przyjął się silnik tzw. dolnozaworowy z komorą spalania Ricarda - z powodu trudności w regolacji zaworów. Skrzynia biegów - początkowo 4-biegowa (3 do przodu i wsteczny), później 5 begów (4 przód i wsteczny). Na bazie silnika i podwozia Warszawy zbudowano Żuka i Nysę - jeździły jeszcze przez caaaałe lata, praktycznie bez zmian konstrukcyjnych. Zabawne, ale nie pamiętam pojemności silnika. Warszawa to był mały czołg. Do napraw blacharskich trzeba było mieć nie lada krzepę - gruba blacha trudno się poddawała. Za to, mimo braku trawienia, czy cynkowania - trwała przez lata :)
Kiedy zaczynałem naukę w samochodówce, silnik tego samochodu był podstawą egzystencji warsztatów szkolnych. Warszaw było już wtedy bardzo mało, ale Żuki i Nysy jeździły nadal i miały się dobrze.. chyba jeszcze dziś potrafiłbym rozłożyć i złożyć ten silnik, nawet po pijaku :)

Dla mnie to czysta, nieskalana nostalgia :) Dzięki Lamparcie

...lolo


@-Mail do Admina
F.A.Q.
REGULAMIN
Rys histeryczny
Statut KBN
Ideologia


statystyka