Autor: eve_klon | Tytuł: (...) | Kategoria: BPR | Dodano: 2016.09.08 : 18.09
Od autora: Glencoe
Patt /  2016.12.11 : 10.09

No i tu żeś mnię zaskoczyła ("... może wreszcie rozsiadłam się bez krzyku..."). Tak. To zmienia odbiór że o opadaniu na krzesło nie wspomnę. Znak to, że na znieczulenie opisem nie jestem jeszcze odporny mimo starań. Kucharz opowiedział, że po imbir do sosu biegł dwadzieścia kilometrów w dodatku jeszcze przed śniadaniem. Jest szacun kochana Ewo. Fakt.
Smak potrawy jednak pozostał ten sam.
Zmieniłaś postrzeganie. Zmieniły się okoliczności.
Na przód wyszedł opis, objaśnienie, raport, relacja, doniesienie ale nie wskazałaś detalu, którego bym wcześniej nie zauważył. Zdjęcie straciło swoją zasadniczą główną rolę i ono nie robi samodzielnie z widzem co mu się podoba tylko potrzebna jemu była pomoc. Chór i narrator.
Wiem, że takie rzeczy są, były i będą. Pozostanę jednak orthodox w swoim mniemaniu. To zdjęcie ma gadać a przyznasz, że niewiele trzeba (wiem - leczę to) by w moim przypadku tak było. Aczkolwiek przyznaję - respekt i estymę opisem zbudowałaś co oznacza, że w fotografii wszystko ma znaczenie


eve_klon /  2016.12.07 : 12.25

;]moze tylko sprawdzam Twoja czujnosc, moze raz wreszcie rozsiadlam sie bez krzyku , moze to cisza tym razem ma krzyczec a moze nie powinienes na to foto patrzec pojedynczo, moze to tylko fragment ukadanki?;]
..obiecuje - ja sie nie zapominam w swoich postanowieniach, bywa jednak ze moje milczenie jednak stwarza problemy w odbiorze;>
PS..i tak, to tylko maly pierwiastek wiekszego projektu -Waligóra ,wiec pewnie nalezal mi sie policzek;>
https://www.lensculture.com/ewelina-labuda/event-submissions
https://www.facebook.com/ewelina.labuda/media_set?set=a.10209009521059245.1073741859.1353690440&type=3


NOGERATOR /  2016.11.01 : 11.32

Poprawnie czarno-białe, lecz czy podąża za mottem, wystrzegaj się poprawności fotograficznej? Ot pamiątka z wycieczki że Śmieją ;)
Zeby przynajmniej ktoś na stoku na przeciw nabazgral " Tu bylem, Janosik! "

NOGERATOR /  2016.10.12 : 23.26

No dobra pszepani. Będę się kłócił, ot co! Wiem, że żeście towarzyszko tu i ówdzie dali delikatnie do zrozumienia, wskazaliście plamką, wytyczyliście światłocieniem a nawet zaszyfrowaliście wiadomość. Ale... no właśnie. Gdy już pojawia się "ale" oznacza ono, że szukanie haka na którym moja percepcja mogłaby zawisnąć i odpocząć, zakończyło się porażką. Ty mówisz ja słucham. Gdy słucham - powinno mnię się wyświetlać różne rzeczy a tu opowiedziałaś tylko, że byłaś, widziałaś i... odfajkowałaś. I żeby ferment w ten landszaft wprowadzić - pozwolę sobie wejść w to trepem, co oznacza zauważ, że obojętnie obok tego nie przeszedłem, czego sobie z pewnością życzyłaś.
Nie ma za co.


Patt & Matt


@-Mail do Admina
F.A.Q.
REGULAMIN
Rys histeryczny
Statut KBN
Ideologia


statystyka