Autor: horus | Tytuł: ballada o pewnym chłopcu... | Kategoria: LIP | Dodano: 2011.12.01 : 23.15
Praca w pojedynku #98 | Związki
mruk /  2011.12.24 : 11.03

Gratulacje dla obnoganego. Głosowałem na inny, odpowiadający mojemu związek ale przewidywałem właściwy wynik

Patt /  2011.12.23 : 15.34

Lamparcie, Horusie, Grzegosławie – moje pisanie to ledwie naskórek na soczystym miąższu fotograficznym. Bez zdjęcia nie powstałby komentarz. Nie mnie zatem honorować. Ja pozostaję w cieniu i na klęczkach przy zbieraniu ledwie okruszyn z obfitego stołu muzy przy który biesiaduje Horus. Ot co!

socha /  2011.12.23 : 09.47

gratualcje :)

Madcoy /  2011.12.21 : 23.38

mi się to spodobało za brak dosłowności właśnie ;)

MiguelAngelo /  2011.12.21 : 12.01

gratulacje!

horus /  2011.12.21 : 00.52

odkłaniam kolektywowi. nieco zaskoczony że dosłowność metafory nie zemdliła widza hmmmm... no może dlatego, że Patt jak to zwykle zobaczył więcej :)
@Lampart no to chlup!

Lampart /  2011.12.20 : 19.43

@Patt, zazdroszczę tego TU, wpisu Teraz, o tym co onegdaj (i dziś-teraz) a o nierozerwalności więzów z władzą.... Jak zwykle.
O obrazie z dużym szacunkiem ukłon ślę autorowi... No to Dosiego... Jakby co. Za wcześnie?...

Qxo /  2011.12.20 : 13.13

czasem niżej lepiej widać .... ;]

Patt /  2011.12.05 : 15.27

Polityka paniedzieju!
Horus wskazał na TAM, wspomniał o PRZEDTEM, odnotował TERAZ, wzmiankował, że TUTAJ. Władza pozostała nierozpoznawalna. Jak zwykle!
Uchhhh!



@-Mail do Admina
F.A.Q.
REGULAMIN
Rys histeryczny
Statut KBN
Ideologia


statystyka