Autor: horus | Tytuł: szmer | Kategoria: LIP | Dodano: 2011.06.05 : 00.24
Praca w pojedynku #95 | Co tu chlupie...
Patt /  2011.06.28 : 15.16

Horus nie przeżył. Albo mowę odjęło na widok wałka w dłoni niewiasty. Cóż. Łączymy się w bólu.

Patt /  2011.06.23 : 17.59

Horus, lepiej dzisiaj nie wracaj na chatę. A jeśli już - to mocno napity. Wszystko jedno wtedy gdzie oberwiesz. Daj znać pod koniec tygodnia czyś przeżył.

Lampart /  2011.06.09 : 09.37

A ona, ta (STRATA) CNOTA, to taka wielka była, że w stawie się pogrążyła? Myśli mokre każdemu przez pokrętne zwoje szarej i nie tylko materii przelatują, jak "cnotliwie się prowadzi" żywot członka kolektywu.

tellerka /  2011.06.08 : 17.11

E tam, filozofię dorabiacie ... Cnote zgubiła tutaj i teraz bidna szuka.. ;)

Patt /  2011.06.08 : 11.10

Pełen rozpaczy i żalu epos o tym, że ostatnią rybę ON złowił przed laty. Od tamtej pory, do dzisiaj gra w karty.
Excellent

Lampart /  2011.06.05 : 10.14

O! Mniam, mniam... słychać gładki mlaszcący szept wody pieszczącej burty drewnianej piękności... prostopadła też uroczo trwa....
nadsłuchując szmerów pochwalnych.


@-Mail do Admina
F.A.Q.
REGULAMIN
Rys histeryczny
Statut KBN
Ideologia


statystyka