Autor: mruk | Tytuł: Żyły ziemi a raczej żyłki... | Kategoria: NIP | Dodano: 2008.11.05 : 21.21
Od autora: żer dla sępów w ramach nogania na ubitej ziemi
Patt /  2008.11.07 : 00.33

Ale nie denerwuj się tym żerem na ubitej ziemii. W sumie najważniejsze, że focisz a nie dajesz w żyłę. Fotografia nie musi się podobać wszystkim. Masz przyjemność połazić, podpatrywać, nacisnąć spust migawki - nikt Ci tego nie odbierze. O życie nie walczysz, mistrzostwa świata nie zdobywasz, więc, jeśli tu i ówdzie nogeracja-moderacja się objawi, to co?
Nic.
A z żyłami, jeśli nie teraz - to kiedy czas będzie i pomysł - wykombinujesz jeszcze.
Moim zdaniem ( a w ogóle możesz go zignorować) żyły stanowią doskonały pomysł na kontrapunkt lub odniesienie do czegoś.... nie wiem, przedmiotu, który obrazowałby nietrwałość dni terażniejszych wobec niezmiennego upływu czasu zapisanego nutami niemal ( pięciolinią niemal) w tych żyłach....

mruk /  2008.11.05 : 21.51

BW próbowałem - wtedy to już grafika się z tego robi i nijak nie wiadomo co to jest. Chociaż te subtelne kolorki też niewiele mówią. No właśnie. Ciekawe zjawisko, ciekawe miejsce tylko jak toto sensownie sfocić? Jutro poszukam lodowych czap, które zostały. Może coś ciekawszego wytnę. A swoją drogą to wyjątkowo popieprzony kawałek skorupki ziemskiej - jakby porządnie potraktowanej wielkim buciorem....


@-Mail do Admina
F.A.Q.
REGULAMIN
Rys histeryczny
Statut KBN
Ideologia


statystyka