Autor: mruk | Tytuł: czyste radości jesieni | Kategoria: LIP | Dodano: 2009.10.18 : 21.51
Od autora: przyczynek do dyskusji Patta - portret
Patt /  2009.10.20 : 22.04

Dzięki Mruk. Mówi i jak dla mnie opowiada. Socha słusznie napisał, pod czym się podpisuję czterema kończnami. Jesli zdjęcie "włazi" z ramek, w którym je uwięziono - jest dobre. Ilu ludzi oglądających - tyle wyjść ( lub nie). Bez względu na treść, technikę, osobę lub co tam jeszcze.

tellerka /  2009.10.19 : 10.02

Portret zacny, zgodzę się. Ale z interpretacja czynności nie... otóż Lampart patrzy ze swojego punktu widzenia czyli.. KONSUMENTA. Jemu może się kojarzyć z uroczystością otwarcia słoiczka. Moim zdaniem to jest najuciązliwsza część grzybobrania... czyli grzebanie się w śliskich kapeluszach, wypatrywanie robali, wąchanie gotującego się octu a na koniec 3 dni szorowania rąk. Ot i tyle ;)

Lampart /  2009.10.18 : 22.33

Krojenie, rozdrabnianie, tarcie, przecieranie, ważenie, dodawanie cukrów, spokojne oczekiwanie... to winne przewinienia. Tu krojenie kapeluszy, octu warzenie z ziołami magicznymi, zapach wigilijnego stołu przed STOŁEM zapowiada, chrzęst bladego opłatka i wyobraźnia która spokojnie (bo nie płata figli - doświadczeniem osadzona na stole) portret NIEPOZOWANY nam kresli (no to takie okreslenie mało fotograficzne ale...) ZACNIE i z UCZUCIEM.
Czyste radości jesieni. Tak to prawda.


@-Mail do Admina
F.A.Q.
REGULAMIN
Rys histeryczny
Statut KBN
Ideologia


statystyka