Autor: Rzaba | Tytuł: / | Kategoria: APR | Dodano: 2014.12.29 : 01.35
Rzaba /  2015.02.12 : 20.50

amen!

horus /  2015.01.13 : 21.55

Michał Anioł zamiast skonsultować rozterki z Gabrielem wolał - skaranieboskie - pobajdurzyć sobie z Pattem. A kolega archanioł przecie świadkiem tu był więc i kłam fantazjom by zadał.

Rzabo - bądź rozsławiona między fotografkami, jako i owoc twórczości twojej.

Rzaba /  2015.01.11 : 00.15

Koledzy Kolektywni
ja chyle czoła przed Waszą erudycją!

APLAUZ!!!

Patt /  2015.01.10 : 10.53

Tak. Zgadza się. Ale to nie wszystkie koordynaty Michale. Zwróciłbym, jeszcze uwagę na brak składowych, które opcjonalnie mogą ograniczać światło. Cuś jak okiennica lub firanka. Proponuję uznać to jako sugestię, że nie o zwykłe światło tu chodzi. Raczej o światłość wiekuistą.
A ponieważ dostrzegam elementy wypalania – może raczej o promieniowanie, czyli metaforę bliskości pulsara lub innych promiennych iluminacji. Te ostatnie - zgodnie z rozszerzoną metaforyką stosowaną – to przenośnia znamienitego towarzystwa przecież. Przed którym Autorka chyli czoło.
Nie chcę tu z mety dochodzić do wniosku, że kolektyw jest takim właśnie zbiorem liczb pierwszych. Ale w wyraźnie rysującym się na horyzoncie résume tego obrazu, trza wziąć pod uwagę taki ból.


MiguelAngelo /  2015.01.07 : 20.54

Twoja ostatnia wypowiedź Towarzyszu rzuca nieco inne światło na ten obraz. Nie mogę się nie zgodzić, że to okno, ta jasność jest odrobinę drugoplanowa. I może sama światłość jest metaforyczna, ale zauważ, że rzuca całkiem realny blask na naszą pierwszoplanową postać.
Skromnym moim anielskim zdaniem chciałbym odnotować, że koturn należy się tej pracy oraz wpisanie do kolektywnej Hall of Fame.

Patt /  2015.01.07 : 10.37

No nie wiem, nie wiem Mister. Ryzykowna jest teza, że okno zastąpiło głowę. Karkołomna można rzec nawet. Niebezpieczna. Toksyczna prawdę mówiąc. Zabójcza...
To raczej wygląda na celebrację PRZED oknem. Ono jest poza punktem ostrości. Ono jest bardziej metaforyczne niż rzeczywiste. Bardziej alegoryczne niż namacalne. Bardziej uzupełniające aniżeli główne. I nie od rzeczy będzie wspomnieć, że występuje w trzeciej osobie liczby pojedynczej – zatem w znaczeniu słabszym niż Ja Ty On .
Dlatego wygładzając sinusoidy pól zmiennego napięcia - proponuję pozbyć się z naszych rozważań konotacji okiennych a zastąpić je światłem, światłością, lśnieniem, jasnością. Oraz – ponieważ nie istnieją ani dobro ani zło, ani jasność ani czerń (tylko ambiwalencja), również zastąpić je czernią, ciemnością, torturą, męką, bólem... W tym pejzażu znaczeń pojawia się – co musicie przyznać towarzyszu - inny obraz. Piekielny może nawet.


MiguelAngelo /  2015.01.06 : 15.51

Wdając się w uprzejmą polemikę z Towarzyszem pragnę sprostować jedną rzecz. Wszystkie tezy z początku Twojej wypowiedzi są prawdziwe poza jedną. Pożyczek nie umarzam.
Odnośnie fotografii:
A może brak głowy i niejako zastąpienie jej oknem jest odrzuceniem wpajanych nam uwarunkowań? A może Rzaba nie prosi o pomoc, a zaprasza nas śmiało do porzucenia znanego porządku i przejścia na drugą, lepszą stronę?

Patt /  2015.01.04 : 15.45

Teza Angelo’ego jest uprzejma w odbiorze. Miła w czytaniu, sympatyczna w przyjęciu. Towarzysz muchy by nie skrzywdził, pożyczkę umorzył, spragnionemu ogórka soczyście kwaszonego podał. Jednak dla równowagi, lub rozwinięcia wolumenu spowiedzi, pragnę zwrócić uwagę na niemanie głowy w miejscu, gdzie zwykle jest. I to właśnie może to być wskazaniem na iluzoryczność osobowości albo przynajmniej na ośrodka decyzyjnego w daleko posuniętej alegoryczności tego przekazu. A tło proszę kolegi? Czy okno nie jest czystą metaforą wyświetlania? To przecież, jak by nie dymić czaszką – przenośnia rzeczywistości. Naszej rzeczywistości, która tylko dlatego jest, albowiem w nią wierzymy. Gdyby pozbyć się wpajanych nam przez lata uwarunkowań – może okazać się światłem. Lub wyzwoleniem z rzeczywistości pięciu zmysłów.
Czy zatem Rzaba nie przedstawia tutaj prośby, by ktokolwiek pomógł jej lęk pokonać? Oto dotarła do granicy i nie ma głowy jak ją pokonać.
Elegance

MiguelAngelo /  2015.01.01 : 20.21

Widzę tu pokorę i oczekiwanie. Widzę jasną, lecz niepewną przyszłość. Widzę emocje bohatera, mimo że tak bardzo nie chciał ich pokazać.
Dobry obraz.


@-Mail do Admina
F.A.Q.
REGULAMIN
Rys histeryczny
Statut KBN
Ideologia


statystyka