Autor: tellerka | Tytuł: (...) | Kategoria: BPR | Dodano: 2009.01.26 : 10.38
Od autora: (zdecydowanie polecam full screen)
tellerka /  2009.01.29 : 15.45

To jeszcze raz dziekuję, w Toruniu bywam min. 1x w miesiącu. A tego muzeum w oficjalnych spisach nie ma....
Tym chętniej pójdę, że we wtorki zajmuję sie lepieniem... ale przyznam, że wymaga wręcz świętej cierpliwości ;)

Patt /  2009.01.29 : 15.38

No to jeśli buszujesz już w Toruniu, polecam kamienicę po gwiazdą. Też w samym centrum. Obok tej takiej... no nie wiem... głównej chyba, katedry. Jest ci tam muzeum porcelany. Ponoć jedyne o takich zbiorach w Europie. Jest tam pan co oprowadza ( a raczej pilnuje) cichcem wpuszcza tu i ówdzie ( mam na myśli oczywiście kanał). Oświetlenie jest niezłe. Panie przyjemne ( o ile przyjemne mogą w ogóle być panie) Opisów moc i w ogóle eksponaty sama rewelka. Pójdź tam.Nie pożałujesz. Focić oczywiście można.

tellerka /  2009.01.29 : 15.26

Dzieki za spojrzenie i lupę. Zanim (na serio) je wydrukuję to chyba zażółcę certyfikat. Niech chociaz on naturalnie wyglada. DZIĘKUJĘ :)

A tak swoją drogą poskarżę się na miernotę Muzeum Etnograficznego w Toruniu. Nie dość że w centrum miasta, to jeszcze ANI ĆWIERĆ opisu w całym skansenie, ani złamanej tabliczki. Do tego brak chęci do udzielania wyjaśnień przez Panie Pilnujące. Większość pomieszczeń widocznych "zza okna" lub "za sznurkiem". To bylo robione długą lufą.
Piękny wiatrak i młyn wodny.... dla kogoś kto dotąd nie widział takich urządzeń... bez wyjaśnień niewiele zrozumie.
Myslę że zwiedzający z nami hiszpańskojęzyczni młodzi turyści niewiele otrzymali za te 14 złociszów.
W olbrzymim budynku samego Muzeum byla tylko jedna wystawa (uwaga! "Nalewki Polskie") ale zorganizowana przez... muzeum z Łańcuta. No po prostu żenada.
Pozdrawiam :)

Patt /  2009.01.29 : 15.14

Klaśmenta. Pięknie to określiłaś. Ale klaśment świadectwowy czy certyfikatowy nie niknie. Nawet wydobrzał. I on to przecież ogniskuje wzrok najbardziej. Pierwsze spojrzenie - to na niego! Na niego wszelkie jupitery! Ale to jeszcze nic przecie. Pełny ekran włącza się głównie po to, aby odczytać ten cyrograf. A paniowie Wnikliwi lupę jeszcze biorą.. Spójrz: Qxo niemal analizę chemiczną zawartości flaszki zrobił.
Zgodzę się zatem, że klaśmenta. Nawet przychylę się do wniosku, że niknące, ( niektóre nawet są w tym dobre) ale nie one zwracaja uwagę.
Z drugiej strony, papier może być kontrwagą do określenia tego klimatu niknięcia. Tak to też można widzieć.
Zdrówka


tellerka /  2009.01.29 : 15.06

Moim celem były klaśmenta niknące w poświacie z okna, - więc w tym przypadku lampa wykluczona. Choć następnym razem z pewnoscią chocby na próbę, uzyję.

Patt /  2009.01.29 : 12.05

Świadectwo jakieś takie nowe?. Takie niemal nie pasujące do miejsca. Oczywiście możę być, że po ponownej weryfikacji majsterskiej. Kowalstwo widzę zapomniane opuszczone. Musi właściciej (pijak i utratnik) dawno na cmentarzu. Błusk doświetlający (baaaardzo minimalny) nie przydałby się?


@-Mail do Admina
F.A.Q.
REGULAMIN
Rys histeryczny
Statut KBN
Ideologia


statystyka