Autor: tellerka | Tytuł: (...) | Kategoria: BPR | Dodano: 2009.01.29 : 15.53
tellerka /  2009.01.30 : 14.50

Po prostu skansen... czyli fragment zycia przeniesiony w nieprawdziwe miejsce. Jak by się czuła staruszka która ten obrus dostała w wianie, gdyby tu się znalazła? Czy wolałaby te autobusy co 3,5 minuty za oknem czy ptaszka świergolaszka? Krzesło zdecydowanie używane, żadna tam reklama....

Patt /  2009.01.30 : 12.34

Odsunięte krzesło zawsze budzi jakieś mniej lub bardziej nostalgiczno-filozoficzne emocje i skojarzenia. Czy siedział na nim Napoleon? Czy wtedy jadł rosół? Czy w ogóle siadywane było szerokodupnie, czy może tylko półgębkiem czyli na skraju? Czy były to pośladki spocone, zostawiające tę cudowną woń? czy może zwykłe, perfumowane. Czy trzeszczało pod wiercipiętą, czy bujane i odchylane było do tyłu w zadumie mickiewiczowskiej albo o zgrozo, norwidowskiej. Czy uprawiane były na tym krześle stosunki? Czy było argumentem rzucanym w kłótniach?
Acha.... to o obrus chodzi. No to znowu: Czy rozlewany był regularnie barszcz, czy wyszyty jest w znoju przy świeczce, czy tylko kupiony w Społem. Czy były w niego owijanie zwłoki? Czy był świadkiem porozumień i niezrozumień? Czy brudy było zamiatanie pod obrus? czy pod nim było dawane w łapę i po łapach lub znacząco kopane w kostkę?
Bo w tym układzie mam wrażenie, że chodzi o cepeliowską reklamę.


@-Mail do Admina
F.A.Q.
REGULAMIN
Rys histeryczny
Statut KBN
Ideologia


statystyka