achaj / 2010.03.13 : 19.31

Metallica cudnie brzmi ;) he he
Patt / 2010.05.29 : 15.37

Podsłuchane na serwisie nauczycielskim - czyli humor zeszytów szkolnych

· Na mordy carów państwa Europy patrzyły złym okiem.
· Drzymała woził się wozem naokoło a Niemcy mogli mu naskoczyć.
· Obywatel po użyciu probierza trzeźwości zmienił kolor. To znak ze alkohol był używany.
· Budzik spełnia wiele czynności ale najczęściej chodzi wraz ze wskazówkami.
· Syrena to pól kobiety, która ryczy gdy jest alarm.
· Wraz z wynalezieniem koła i pieniędzy ludzie zaczęli kręcić interesy.
· Pierwszy człowiek na ziemi nie czuł się samotny bo nie umiał liczyć.
· W życiu Pitagorasa liczyło się tylko liczydło oraz kalkulator, którego wtedy jeszcze nie znano.
· Niektóre bakterie rozkładają obornik na kompot.
· Wśród wirusów rozróżniamy: mikroby, mikrony, mikrusy i mikrobusy.
· Chopin wszystko co widział przerabiał na muzykę.
· W wierszu "Pieśń o bębnie" bęben gra pierwsze skrzypce.
· Na niektórych wyspach Indonezji ludzie chodzą poubierani nago.
· Wisła płynąc przez Żuławy wpada w depresje.
· Na globusie wyróżniamy południki, północniki i całe nocniki.
· Meduza żyje w jelicie grubym człowieka więc jest pożytecznym szkodnikiem.
· Chopin - to najprawdopodobniej największy gracz na świecie.
· Żacy chodzili od drzwi do drzwi i śpiewali, a w zamian dostawali jaja i pokarm.
· Msze żałobna "Requiem" Mozarta dokończył inny kompozytor, ponieważ umarł i nie miał czasu.
· Dyrektorem filharmonii jest facet, który nie odróżnia klucza wiolinowego od klucza do wychodka.
· Organy zbudowane są z dużych i małych piszczeli.
· Justyna jest mądrzejsza od Marty - nie gardzi chłopem.
· Zenon kochał Elżbietę mimo, że był w ciąży z Justyna.
· Konopnicka żyła od urodzenia aż po śmierć.
· U Żeromskiego ludzie dzielili zapałkę na czworo i też im się zapalała.
· W komedii bohaterowie dążą do celu powodując śmierć, często zakończona szczęśliwie.
· Wieś była samowystarczalna: kobiety dostarczały mleka, mięsa i skór.
· Dzięki seppuku Japończycy mogli pokazać swoje prawdziwe wnętrze.
· Przy rekonstrukcji konserwatorzy usuwali to, co przyniosły wieki, bo piękno zawsze jest pod sukienką.
· Picasso swe trójkątno - okrągłe, za przeproszeniem obrazy, malował kwadratowym pędzlem, dlatego nie zawsze mu wychodziły.
· Barak, burak, czy jak mu tam to kierunek w sztuce.
· Koalicja w sejmie polega na bliższych stosunkach w ławie.
· Powstanie Listopadowe było w listopadzie, a Rewolucja Październikowa też
· Ze Śląska kilofem wydobywa się węgiel kamienny i brunatny górnik.
· Gdy wiosną umarła babcia automatycznie powiększył się metraż w mieszkaniu.
· Człowiek współczesny powstał dzięki ludziom pierwotnym.
· Franciszek Józef oprócz kobiet klepał również konie, podczas gdy inni klepali biedę.
horus / 2010.05.30 : 07.22

:) na granicy przedawkowania... :))))
scyga / 2010.06.16 : 00.50

Porada w internecie:

PROBLEM:
>
> Pomóżcie! Dzisiaj kupiłam samochód z komisu i nie wiem jakie paliwo
> mam wlać? Po czym poznać, czy to dizel czy benzyniak? Jeżdżę na
> oparach, a nie mogę zatankować, bo nie wiem co wlać.
>
> POMOC:
>
> - Przyswieć zapalniczką przy wlewie paliwa i zobacz sama! Potem wlej ropę.
> Bo jeśli benzyniak to nie doczekasz "potem".
>
> - Nie ściemniaj koleżance. Słuchaj. Jeśli samochód jest koloru
> niebieskiego lub zielonego lejemy ropę. Jeśli żółty to na gaz. Do
> reszty lejemy benzynę.
> I od razu wymień powietrze w kołach na letnie. W tym roku modne jest
> górskie.
>
> - Najlepiej nalej wody. Wtedy w serwisie udzielą ci wyczerpujących
> informacji.
>
> - Jak samochód robi brum brum to jest benzyniak a jak kle kle to
> ropniak. A jeśli robi brum i kle - śmiało lej gaz.
scyga / 2010.06.16 : 00.53


Zapisy sądowych protokolantek


[...] goniłem oskarżonego, który uciekał. Wołałem za nim "stój,stój!",
ale się nie zatrzymał. Dopiero jak krzyknąłem "stój ty skur*synu!"
to wtedy przystanął.
---------OooO---------
- W bójce udziału nie brałem, ponieważ się spóźniłem.
---------OooO---------
- Jak stwierdzono, pozwany mieszkał w dniach 16-17 sierpnia br. w
hotelu nie z kobietą, lecz z żoną.
---------OooO---------
- Podejrzany cieszy się w swym miejscu zamieszkania opinią dobrą,
wszelkie zarobki przepija z kolegami.
---------OooO---------
- Podejrzany Z. cieszy się złą opinią w swym miejscu zamieszkania, a
nie znęca się nad rodziną dlatego, że jest kawalerem.
---------OooO---------
- Zarzuty przeciwko mnie, jakobym był nałogowym alkoholikiem, nie są
prawdziwe, ponieważ nie piję wódki, niestety, codziennie.
---------OooO---------
- Pozwany stale stuka w ścianę mieszkania i posługując się Alfabetem
Morsa obraża powoda wulgarnymi słowami.
---------OooO---------
- Oskarżony, będąc w stanie pijanym, dobijał się w budynku urzędu do
drzwi ustępu i to nie do ustępu dla ludzi, ale dla pracowników.
---------OooO---------
- Katarzyna W. nigdzie nie pracuje, uprawia wolny zawód na ulicach
miasta, zwłaszcza w okolicach Dworca Głównego.
---------OooO---------
- Pozwana wykorzystała dla siebie trzy miejsca w grobowcu, co jej
powinno całkowicie na dzień dzisiejszy wystarczyć.
---------OooO---------
- Oskarżyciel leżał na podłodze we wspólnym korytarzu. Nic nie mówił,
a tylko rękami dawał fałszywe znaki, że umiera.
---------OooO---------
- Pozwana dopuszczała się zdrad małżeńskich w nocy, w dzień natomiast
próżnowała.
---------OooO---------
- Wywiad środowiskowy stwierdził, że oskarżony jest alfonsem i omegą
w tej grupie przestępczej.
---------OooO---------
- Powódka spełniała wszystkie małżeńskie zachcianki pozwanego, tzn.
prała, gotowała, sprzątała itp.
---------OooO---------
- Wprawdzie widziałem jak obywatel Władysław K. bił kijem swoją żonę
ale jej wołania o pomoc nie słyszałem, ponieważ słuch mam przytępiony.
---------OooO---------
- Jestem niewinny i dlatego proszę Wysoki Sąd o wymierzenie mi
łagodnej kary.
---------OooO---------
Świadek zeznaje: otrzymywałem od obywatela K. anonimowe listy
wulgarne, na które z grzeczności nie odpowiadałem.
---------OooO---------
- Dochodząc alimentów od ojca mego pozamałżeńskiego dziecka pragnę
nadmienić, iż należy mi się także odszkodowanie za krzywdę utraty
panieństwa, nie wiem tylko, w jakiej wysokości - i dlatego proszę, aby
to ustalił Wysoki Sąd na podstawie własnych doświadczeń.
---------OooO---------
- Wyjechałem z żoną furmanką na pole, a tam oskarżona zaczęła rzucać w
moją żonę kamieniami. Krzyknąłem wtedy: Niech pani przestanie rzucać,
bo może pani trafić konia w oko!
---------OooO---------
- Potwierdziło się, iż oskarżony uderzył pokrzywdzoną patelnią w
głowę, zaznacza się jednak, że pokrzywdzona nie była w tym mieszkaniu
zameldowana.
Lampart / 2010.06.17 : 21.21

Zniesienie stref czasu: P. do M. - Musimy żnieść strefy czasu.... Co ty? po szto... telefonowałem wczoraj rano do cesarza Japoniii i miał KOLOSSSALNE pretensje, że w środku nocy się dobijam..., Więc zadzwoniłem do T. żeby złozyć kondolencie.... a on mi na to; że jeszcze nie wylecieli...
Nie wesołe, tylko na placu jarzynowym zasłyszane... a chomiki cały czas zawijają czekoladki w sreberka, kto wie czy to nie te chomiki....
Patt / 2010.06.25 : 18.57

Przy kominku Hrabina i Hrabia siedzą w wygodnych fotelach. Jest miły, spokojny wieczór.
Spożywają szampana i kawior. W pewnym momencie Hrabina puszcza bąka. Rumieni się bardzo i mówi do Hrabiego: -
- bardzo przepraszam. Myślę, że pozostanie to między nami!
Na to hrabia:
- Wołałbym, aby się to rozniosło.
Lampart / 2010.06.29 : 19.07

tt73; dzięki za "linka"...
MiguelAngelo / 2010.07.14 : 23.27

Żarcik rysunkowy w /większości/ dobrym wydaniu :]
http://widelec.org/zdjecie,kartony,3528.html
MiguelAngelo / 2010.07.14 : 23.39

On i ona siedzą blisko siebie na kanapie. Dzwoni telefon. Ona odbiera:
- Kto dzwonił?
- Mój mąż.
- O! A co mówił?
- Że spóźni się do domu, bo gra z tobą w brydża...

***

Wpada do biura Kowalski, tak jak stworzył go Pan Bóg, na głowie kapelusz, w ręku teczka. Kierownik krzyczy:
- Czyście Kowalski zwariowali, nago do pracy?!
Kowalski:
- Panie Kierowniku, bo to było tak: byłem na balandze u mojej znajomej. W pewnym momencie gaśnie światło i słychać hasło - krawaty na żyrandol. Światło się zapala, wszystkie krawaty na żyrandolu. Gaśnie światło, hasło - Panie do naga. Zapala się, wszystkie Panie nago. Znowu gaśnie światło, hasło - Panowie do naga. Zapala się - Panowie nago. Gaśnie po raz kolejny, hasło - Panowie do roboty...
No to złapałem teczkę i kapelusz i przybiegłem

***

Narkoman trafil do piekla.
Otwieraja sie wrota, a tu cale lany marihuany. Narkoman napalony biegnie i rwie cale narecza. Nagle slyszy glos diabla:
- No i po co rwiesz, jak tam pelno narwane!
a tu faktycznie pelno swiezego ziela. Biegnie i zaczyna przerzucać zeby schlo. A tu diabel:
- I po co suszysz, jak juz tam ususzone!
I rzeczywiscie. Narkoman podbiega i zaczyna skrecac skrety. Skreca, skreca, na co diabel:
- I czego skrecasz, jak tam tyle na skrecane !
Narkoman patrzy, a tu skrety. Wybiera najwiekszego i pyta diabla:
- Masz moze ogien ?
A diabel z usmiechem:
- Bylby ogien - byłby raj

***

Przy krawezniku stoi facet i macha reka na przejezdzajaca taxowke. Taryfa sie zatrzymala, gostek wsiadl, a szofer zagaja:
- Idealnie zes pan na mnie trafil. Zupelnie jak Heniek.
- Przepraszam, kto?
- Jak to kto? Heniek Kowalski. Niesamowity gosc, zawsze wszystko robil porzadnie i na czas. Potrzebowales pan taxowki akurat wtedy, kiedy bylem wolny i tedy przejezdzalem. Heniek taki fart to mial za kazdym razem.
- No nie przesadzajmy... czysty przypadek.
- Dla Henka nie istnialy "przypadki". On wszystko robil profesjonalnie i perfekt. Spokojnie moglby grac w tenisa albo w golfa z zawodowcami. Moglby tez bez wysilku, jako gwiazda programu, spiewac w operze albo tanczyc w balecie.
- Hmm... to musial byc wybitnie uzdolniony czlowiek!
- Zebys pan wiedzial! Mial niesamowita pamiec, pamietal daty urodzin i imienin wszystkich czlonkow swojej rodziny i wszystkie rodzinne rocznice. Wiedzial wszystko o winach, no wiesz pan, ktore winko do jakiego dania, i w jakim kieliszku. W domu umial wszystko naprawic sam, lodowke, telewizor. Panie, nie to co ja, jak wymienialem bezpiecznik to na calej ulicy bylo zaciemnienie.
- Mmm... jakos nie moge skojarzyc tak wybitnej osoby...
- No, ja tez nigdy go nie spotkalem.
- Jak to? To skad pan tyle o nim wie?!
- Ozenilem sie z wdowa po nim...


***

Do gabinetu neurologa wchodzi ginekolog i mówi...

- Stary chodz szybko!! Mam pacjentke z łechtaczką jak arbuz!!!
- Co?!
- No chodz, szybko...
- Ale mam teraz pacjentów...
- No chodz na chwilę...

Neurolog wchodzi do pokoju zabiegowego, patrzy a tam na fotelu niesamowita laska...

- No ale... przecież wszystko wygląda normalnie, gdzie ten arbuz??
- Ej stary... ale spróbuj...

***

cedepewnieen...
Patt / 2010.08.30 : 14.32

Oryginalne cytaty z arkuszy ocen pracownika

- pracuje dobrze pod stałym nadzorem i zapędzony w kozi róg jak szczur w pułapce
- kiedy jego IQ osiąga 50, może sprzedawać
- jeśli dwoje ludzi rozmawia i jedno jest znudzone, to on jest tym drugim
- pamięć fotograficzna, ale z obiektywem pobrudzonym klejem
- pierwszy kandydat do naturalnej selekcji negatywnej
- podarował nauce swój mózg, zanim zaczął go używać
- Jeśli mu dasz za grosz myślenie, to jeszcze dostaniesz resztę
- Jeśli staniesz wystarczająco blisko niego, usłyszysz ocean
- Obejrzenie „60 minut” zajmuje mu 2 godziny
- Ma wszystkie pożądane cechy, które jednak nie trzymają się kupy
- Zatrudniając go, pozbawiliśmy jakąś wioskę lokalnego głupka
- Ta młoda dama sprawia wrażenie dokładnej. Ale tylko sprawia wrażenie
- Jest płytszy niż kałuża na parkingu
- Kłóciłby się nawet ze słupem ogłoszeniowym
- Dużo czasu zabiera mu niedojście do żadnych wniosków
- Jeżeli byłby jeszcze trochę głupszy, musiałby być podlewany dwa razy w tygodniu
- Trudno uwierzyć, że kiedyś pokonał tysiące innych plemników
- Za dużo pracował przy kleju
- Wnosi dużo radości, kiedy wychodzi z pokoju
- Niektórzy piją ze źródła wiedzy, on tylko wypłukał gardło

Znalezione w NŚ
MartaW / 2010.08.30 : 14.42

hyhyhy...
aż zaczęłam dopasowywać współpracowników ;)
Patt / 2010.09.30 : 13.11

Podsłuchane w liniach lotniczych Quantas. Sugestie pilotów i odpowiedzi mechaników
P = problem zgłoszony przez pilota
O = Odpowiedź mechaników

P: Lewa wewnętrzna opona podwozia głównego niemal wymaga wymiany.
O: Niemal wymieniono lewą wewnętrzną oponę podwozia głównego.

P: Przebieg lotu próbnego OK. Jedynie układ automatycznego lądowania przyziemia bardzo twardo.
O: W tej maszynie nie zainstalowano układu automatycznego lądowania.

P: Coś się obluzowało w kokpicie.
O: Coś umocowano w kokpicie.

P: Martwe owady na wiatrochronie.
O: Zamówiono żywe.

P: Autopilot w trybie "utrzymaj wysokość" obniża lot 200 stóp/minutę.
O: Problem nie do odtworzenia na ziemi.

P: Ślady przecieków na prawym podwoziu głównym.
O: Ślady zatarto.

P: Poziom DME niewiarygodnie wysoki.
O: Obniżono poziom DME do bardziej wiarygodnego poziomu.

P: Zaciski blokujące powodują unieruchomienie dźwigni przepustnic.
O: Właśnie po to są.

P: Układ IFF nie działa.
O: Układ IFF zawsze nie działa, kiedy jest wyłączony.

P: Przypuszczalnie szyba wiatrochronu jest pęknięta.
O: Przypuszczalnie jest to prawda.

P: Brak silnika nr 3.
O: Silnik znaleziono na prawym skrzydle po krótkich poszukiwaniach.

P: Samolot śmiesznie reaguje na stery.
O: Samolot upomniano by przestał, latał prosto i zachowywał się poważnie.

P: Radar mruczy.
O: Przeprogramowano radar by mówił.

P: Mysz w kokpicie.
O: Zainstalowano kota.

P: Po wyłączeniu silnika słychać jęczący odgłos.
O: Usunięto pilota z samolotu.

P: Zegar pilota nie działa.
O: Nakręcono zegar.

P: Igła ADF nr 2 szaleje.
O: Złapano i uspokojono igłę ADF nr 2.

P: Samolot się wznosi jak zmęczony.
O: Samolot wypoczął przez noc. Testy naziemne OK.

P:3 karaluchy w kuchni.
O:1 karaluch zabity, 1 ranny, 1 uciekł.
Patt / 2010.10.19 : 14.23

Narkoman (ale nie wygląda) wchodzi do chińskiej restauracji i dyskretnie, cichym szeptem prosi o szklankę wody. Skośnooki kelner jest trochę zdziwiony, ale zaraz kłania się i woła donośnie: - Ach, ociwiście - nać klient naćpan!
Patt / 2010.10.20 : 19.31

Kłócą się dwie baby. Jedna, w akcie desperacji i pianą na ustach rzuca tekst:
-a ja podobam się facetom o dwie setki wódki wcześniej niż ty!
tellerka / 2010.10.25 : 12.30

Jeden chłop wylazł w parku na ławkę i zaczyna się drzeć:
- Precz z hipokryzją!
Ludzie patrzą zdziwieni, a chłop:
- Precz z pazernością!
Coraz więcej gapiów przystaje, a ten dalej:
- Precz z pedofilią!
W końcu jakaś babcia nie wytrzymała:
- Panie, coś się pan tak do tych księży przyczepił?!
Patt / 2010.12.07 : 14.02

O Czapajewie
Wzięto do niewoli oficera ,,białych" i żeby wymusić od niego zeznania, spito do nieprzytomności. Jednakże oficer ku rozpaczy Czapajewa nic nie mówi.
- Mam pomysł - odzywa się nagle Pietka. - Wszystko powie, jak jutro nie damy klina!
- Ależ ty jesteś potworem, Pietka... - szepnął z podziwem Czapajew.
Patt / 2010.12.15 : 09.56

· arctofilia: miłość do pluszowych zwierząt
· cagofilia: miłość do kluczy
· cartofilia: zamiłowanie do kolekcjonowania kartek z opakowań papierosów
· clinofilia: miłość do łóżek
· gynotikolobomassofilia: miłość do gryzienia damskich małżowin usznych
· halofilia: miłość do soli i/lub słonej wody
· lavacultofilia: pragnienie oglądania ludzi w strojach kąpielowych
· malofilia: miłoś do jabłek
· metrofilia: miłość do metra
· mysofilia: miłość do kału
· myrmecofilia: miłość do mrówek
· paleofilia: miłość do dinozaurów i prehistorii
· pogonofilia: miłość do bród
· sarcofilia: miłość do mięsa
· threpterofilia: miłość do pielęgniarek
· timbrofilia: miłość do pieczęci
· tobaccofilia: miłość do tabaki
· topofilia: miłość do konkretnego miejsca
· turofilia: miłość do sera
· typhlofilia: miłość do ślepoty
scyga / 2010.12.19 : 00.24




Sposób spędzania czasu przez emerytów w różnych krajach;
- USA - butelka whisky i cały dzień na rybach.
- Francja - butelka wina i cały dzień na dziewczynach.
- Polska - butelka moczu i cały dzień w przychodni..
10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 |

@-Mail do Admina
F.A.Q.
REGULAMIN
Rys histeryczny
Statut KBN
Ideologia


statystyka