Patt / 2010.08.05 : 09.41

Drodzy towarzysze, do wyjazdu wiedeńskiego -trzy tygodnie. Uprasza się zbrylać się w sobie, do szefów występować o urlopy, wizyty terapeutyczne przestawiać, malowania mieszkań przesuwać etcetera. Za jakiś tydzień zacznę być upier***wy w tym temacie.
horus / 2010.08.05 : 22.08

z bólem serca i wstydem kibordu kaselujemy nasz (ahor i horus) udział w wyprawie wiedeńskiej. okoliczności obiektywne itp. czyli bez usprawiedliwienia. za rewanżem się rozjerzym. powodzenia i światła!
tellerka / 2010.08.19 : 14.38

Czy nie pora założyć strony Kolektywnych na Facebooku?
mooha / 2010.08.19 : 15.42

mogę się tym zająć
MiguelAngelo / 2010.08.19 : 21.16

zgłaszam swój akces do pomocy :]
Patt / 2010.08.19 : 22.12

A jakieś argumenty za Facebookiem?, bo oprócz z lekka zalatującej trywializmem reklamy, na razie niczego nie widzę.
MiguelAngelo / 2010.08.19 : 23.36

Na fb wcale nie musimy się reklamować. tak samo jak nie trzeba wogóle z niego korzystać. ale fb jest narzędziem, które może wpłynąć na postrzeganie marki kolektywni.pl w społeczeństwie /:]/. może się coś dobrego urodzić z takiej obecności. możemy w przyszłym roku zechcieć sprzedać swoje zdjęcia w aukcji wośp"u. wtedy taka "reklama" może się przydać. na razie tyle mi się nasunęło...
Patt / 2010.08.19 : 23.53

Fakt. Jest to argument z tym wośp"em, chociaż będzie trzeba organizacji z taką akcją. Gdzieś trzeba będzie coś wydrukować, może oprawić, dostarczyć, uzgodnić, pojechać ze trzy razy... hmmm.... Ale Miguelu, sądzisz, że fb to nobilitacja w pewnym sensie?
MiguelAngelo / 2010.08.20 : 15.08

Absolutnie nie uważam fb za nobilitację. jest to pieśń naszych czasów. i podkreślem - narzędzie, a nie cel. dostajemy do ręki narzędzie i możemy wykorzystać go albo do zrobienia czegoś dobrego, albo do - cytuję - zalatującej trywializmem reklamy - koniec cytatu. Nie jestem za bezkrytycznym uwielbieniem fejsbuka, ale za jego mądrym wykorzystaniem.
Patt / 2010.08.20 : 17.13

Nie jestem ani przeciw, ani za. Pragnę tylko, żeby argumenty były, jak to się mówi wyłożone na stół. Sprawa oczywiście nie jest morderczo poważna. Mogę powiedzieć: zwykła. I nie ma o co batalię toczyć. Jeśli kolektyw będzie na FB. Dobrze. Jeśli nie – drugie dobrze.
Myśl mnie tylko naszła, że w menu narzędzi naszych czasów mamy jeszcze ze trzy setki portali społecznościowych, gdzie wzrastająca ilość prowadzi do czystej ich dewaluacji. A nie mówię o pudelek.pl czy garnek.pl, żę o Nk nie wspomnę.
Średnia statystyczna usera takich portali – to wymalowane na twarzy pragnienie wrażeń, które mają nadejść szybko i bezwłocznie. I najlepiej w ogromnej ilości liczonej gwiazdkami i ilością znajomych.
Zresztą nie wiem. Spekuluję tylko.
Ale gdy słyszę, że moja infantylno-głupawa sąsiadka jest na Fb .... mało tego - umieszcza tam swoje "zdjęcia"– to średnio mnie się takie portale widzą.
Ale prawdę mówiąc nie znam ich. Bo i unikam jak ognia. Dla mnie to tylko hałas. Nic więcej. I przyznaję - pewnie się mylę i komuś być może krzywdę niechcący robię. Przepraszam
Jednak kolektyw, jak by nie patrzeć, jest społecznością w pewnym sensie elitarną. Nie ma u nas samorejestrowania. Nie ma u nas reklam.Nie ma punktacji, gwiazdek i poziomów. Nam nie jest to potrzebne, żeby wiedzieć jaką mamy, każdy z osobna wartość. Mnie przynajmniej nie.

Nie ma u nas tego całego znaku naszych czasów – jakim jest pośpiech,płytkość postaw, powierzchowność sądów i zwykłego cwaniactwa obliczonego tylko i wyłącznie na efekt
I teraz, my, którzy zajęliśmy pewną niszę i jesteśmy w niej elitą – chcemy otworzyć budkę na bazarze.
Wybacz Angelo – ale to są moje argumenty przeciw.
MiguelAngelo / 2010.08.20 : 20.27

Przyjmuję twoją argumentację. Owszem, fb jest synonimem powierzchowności, pośpiechu i taniego efekciarstwa. Jest to, z racji olbrzymiej ilości użytkowników, coś na kształt bazaru, ostoi dla osób "infantylno-głupawych", szukających natychmiastowych wrażeń i przeżyć, porządających papkowatej informacji podanej w sposób szybki i na papierowym talerzyku.
Ale jest to też szansa dotarcia do potencjalnego widza, który przyjdzie na kolejną wystawę "złotej szpilki", zainteresuje się twórczością, jaką tu przedstawiamy.
Żeby nie być gołosłownym, zrobiłem szybki wywiad na przytaczanym portalu. Znalazłem na nim konto Bielskiej Galerii BWA, konto FotoArtFestivalu /duże wydarzenie nie tylko w Bielsku-Białej/ - to tylko dwa przykłady z mojego podwórka.
Zmierzam do tego, że nawet najbardziej elitarne kluby, organizacje i stowarzyszenia przepraszają się z całym tym zgiełkiem i wychodzą do ludzi, żeby nie ukisić się w sosie własnym.
Wracając do budki na bazarze - przecież od tego nie ubędzie nam elitarności, nie zaczniemy się nawzajem oceniać, nie wprowadzimy samorejestrowania i co najważniejsze - nie wpuścimy tu zgiełku, pośpiechu, tandety i efekciarstwa.
Patt - z mojej strony to nie próba przekonania cię o słuszności utworzenia konta na fb, lecz próba rzeczowej dyskusji. Mam nadzieję, że nie masz mi za złe ;]
Chciałbym żeby reszta kolektywu zabrała głos w tej dyskusji.
Lampart / 2010.08.20 : 21.45

Od pierwszego krzyku tego "kolektywnego bezsensu" jestem nad kołyską kolektywnego bękarta-bezsensownego pochylony i karmnię dziecię samymi witamy! (a jakże) witaminami. Powoli kiedy nasze kolektywne niemowle "ząbkowało" nawet poprawnie przez to przebrnęliśmy. Zaprzyjaźniona prawie bliźniacza (omen nomen – a kysz szatanie!) równie niszowa strona Jacka Jalensa czyli Street Foto równie ciekawa, bo WŁAŚNIE NISZOWA! niestety ducha serwerowego z braku sił sprawczych wyzionęła... no i w/g mojego rozeznania... (nie jestem expertem lecz między okiem lewym a prawym mam tzw "nosa", który mówi mi, że nasz KOLEKTYW jest "debeściak" (byle nie chciał lądować na lotnisku FB... ) Promocja nie koniecznie musi się odbywać przez "podpinanie się" pod medialnie rozdmuchane miejsca byle jakie i dla byle ktosiów... zostawmy to politykom z pierwszych i tych innych stron Faktów czy innych...
@Patt ma absolutna rację sygnalizując naszą WYJĄTKOWOŚĆ niszową i to z tej „innej” półki. Naszą kolektywną jakość opisał dokładnie, bez „gwiazdek i toutti quanti” tak wszech „usmiechających się” portali społecznosciowo- exhibicjonistycznych. U nas temperatury są „śródziemnomorskie” pogoda przez rok cały jest umiarkowana, turystyka ograniczona co zdecydowanie wpływa na czystość naszych plaż i domostw. A jak dodać, nieustający brak konflikrów, to chyba tylko WĘŻĄ nam brak, by sok jabłkowy w Calvados zamieniał!
Mam propozycję, by przed podejmowaniem jakiej kolwiek decyzji, „kucnijmy, wypalmy, wypijmy” co kto woli i pomyślmy czy warto (może?) porzucać ziemię kolektywnie udepraną bezsensem bi-nożnym. Jakakolwiek zmiana, przeniesienie, podpięcie się – będzie jedynie „wywaleniem drzwi, przez które woda błękitna i klarowna Nas zaleje” a potem Krew i tak dalej jak w każdym szeroko otwartym portaliku. Inna sprawa, to finanse, bo nie ma nic za nic. To trzeba będzie rozważyć i w sposób sensowny potraktować... no i nieodwracalnie „schody się zaczynaja... na razie jest jak jest. Trzeba wszystkie aspekty sprawy roztrząsnac tak, by nie wylewać wody z mycia bezsensownych nóg naszych – razem z nimi.
N.b. przez ostatnie lata, powoli rezygnowałem z „uczestnictwa” w tych rozlicznych miejscach gdzie „kolor-fotki są punktowano-głaskane – a administracja tylko patrzy czy fota jest „zjadliwa” dla ewentualnych inwestorów reklamowych. Za każdym razem zostawał ten bezsensowny kawałek WAS i mnie jako oaza ciszy i spokoju. I bez nadymania się powiem, „róznorodnie i kreatywnie bezsens kultywujemy” Czego Wam Wszystkim (i sobie) gratuluję.
W sprawie „zFacebuczenia” powiem – NIE. Wolę mniej ale smaczniej! Pozdrawiam Wszystkich.
socha / 2010.08.21 : 17.26

Wszelkiego rodzaju portale społecznościowe traktuję jako tępe narzędzie do znalezienia drogi. Droga ta ma prowadzić zawsze do PRAWDZIWEGO CZŁOWIEKA. Jako uczestnik facebookowania z kilku miesięcznym stażem przyjmuję, iż jest to najlepsze miejsce w sieci do socjalizacji. I tu rodzi się pytanie: czy Kolektywnym ten populizm jest potrzebny? Jego forma ulegnie rozmyciu, dewaluacji, uczestnicy popadną w rozdwojenie jaźni ( wejść w .pl czy .co?).
Wartość kolebki polega na jej domowym zapachu krochmalu, można tu przyjść w kapciach i szlafroku, podłoga zawsze ta sama i ludzie choć jak dla mnie tylko wirtualni, są prawdziwsi i wiarygodniejsi.
Jedyny głos za facebook.com to prezentacja kolektywni.pl bez możliwości edycji czegokolwiek.

PS Ten znajomy/nieznajomy odwala dla mnie czarną robotę w wydłubywaniu perełek:
http://www.facebook.com/#!/MatiasMontarce?ref=sgm

pozdrawiam Wsjech
Marcin
scyga / 2010.08.22 : 11.03

Zgadzam się z Lampartem i Pattem iż atrakcyjność Kolektywnych zapewne dla wielu z nas wynika właśnie z niszowości braku reklam i odpowiedniej dozy absurdu .
Co do obecności na FB - mnie osobiście niepotrzebny jest taki populizm.
Czy koniecznie potrzebujemy być obejrzani przez miliony facebookowców którzy za pomocą jednego przycisku "lubie to" wyślą wizytówkę portalu do wszystkich swoich znajomych. A przy odrobinie "szczęścia " jakieś zauważone zdjęcie ekspresowo obiegnie pół sieci jak za pomocą youtube.
Niektóre z portali społecznościowych wymagają przy rejestracji (nie wiem jak na fb) zgody posługiwanie się ich danymi w tym zdjęciami umieszczanymi przez członków (a gdzie poszanowanie praw autorskich i wizerunku) Czy potrzebujemy narzędzi , które nie szanują ważnych dla nas praw
Lampart / 2010.08.23 : 09.50

@scyga w ostatnim akapicie swojej refleksji na temat "zamieszkania" na (w?) Fb; poruszył dość istotną sprawę, dodam, że prawa autorskie to jedno a dane osobowe to drugie i jakże omen nomen "per noga-m" lekko traktowane. Baza danych osobowych to majątek dla "zbierającego" - dla "bazowiczów" natychmiastowy wzrost działalności "pocztowej" czyli szczęśliwy spam budzi Cię o świcie... warto o tym pomyśleć naciskając spust migawki ;) ... Pozdrawiam.
P.S.: osobiście "wizytówkę portalu bezsensu i nogarytmów skolektywizowanych dyskretnie" jak jest okazja - podaję jako "unikalny w tej dziedzinie" co jest prawdą. Myślę, że można zrobić małą "wlepkę" i doklejać dyskretnie gdzie w sposób bezinwazyjny byłby anonsowany tylko adres strony .
horus / 2010.08.24 : 16.48

Jestem z Wami zbyt krótko, by czuć się uprawniony do twardego TAK lub NIE. Jak sądzę spora część uwag które powyżej dotyczy jednak kwestii poważniejszej niż FB, mianowicie DOKĄD. Proponuję zatem poszukać odpowiedzi na to pytanie, a decyzja dot. FB będzie jej konsekwencją... Elitaryzm czy egalitaryzm. Dla kogo. Dla_czego. Jak szybko. Czy wolno. Czym się różnimy. Czego oczekujemy. Ferment nowego czy sos własny.
Tylko jasne sfomułowanie założeń (czy statut jest wystarczająco szczegółowy i podobnie rozumiany?) następnie celów może nas sensownie posunąć w dyskusji na temat FB i innych drobiazgów.

A więc kongres, partia, plenum etc. i wracamy do bezsensu programowego :)
ahor / 2010.08.25 : 00.27

lubię swojskie jarmarczne stragany i świecidełka..
i watę cukrową..
a fb nie..
to stoisko omijam łukiem szerokim..
/nie wiem czy coś wniosłam czy wyniosłam..
ale pora późna i rozum już czynny prawie nie../

emocjonanie nieracjonalnie antyfb..
tellerka / 2010.08.26 : 10.13

Postaram się odpowiedzieć na pytania i watpliwości, co nie oznacza, że moja, powyższa propozycja oznaczałą, że upieram się przy pomyśle.

Może na poczatek zadam przewrotne pytanie dotyczące ostatniej wystawy Zdjęć Koturnowych:
PO CO były drukowane plakaty?
PO CO (nie) były drukowane foldery?
PO CO były dawane info prasie?
PO CO ogłaszaliście (-śmy) wydarzenie krewnym i znajomym (królika)?

PO TO SAMO można zrobić stronę na FB.
Bez dawania prawa do pisania na "ścianie" jej wielbicielom. Wg naszych zasad.
Swoje strony mają na FB szanowane galerie i nic im z tego tytułu nie ubyło.

Co komu szkodzi że wielbiciele Kolektywnych dowiedzą się poprzez FB o planowanej wystawie?
Albo o nowym zdjęciu na Koturnie? (w takim przypadku oczywiście musimy mieć zmianę w Regulaminie - domyślną zgodę, że zdjęcie z momentem dostania się na Koturn będzie prezentowane na FB (de facto jego ikonka z linkiem do Kolektywnych).

O jakich danych osobowych, udostępnianych FB mówimy? Bo się zdziwiłam... jakie dane osobowe mają Kolektywni jako portal? Przecież nawet posługujemy się nickami a nie prawdziwymi imionami....

Rozumiem, kolektywizm.... tylko dlaczego nie korzystać z nowoczesnych nośników informacji?
W takim razie zadam pytanie... dlaczego korzystamy z tego brzydkiego internetu? I paskudnej strony na której każdy, bez naszej kontroli może nasze zdjęcia sobie oglądać???? (było gdzieś o tym ile tysięcy ludzi tu zagląda codziennie).
Gdzie nasze prawa (autorskie) do schowania zdjęcia w szufladzie? To się przecież kłóci z naszą kolektywną ideologią!

Moim zdaniem stronka na FB nie ma nic wspólnego z naszymi celami. To po prostu źródło przydatnej, bieżacej informacji dla miłośnikow/ kibiców/uczestników Kolektywnych. I nie ma to nic wspólnego czy lubimy atmosferę na FB, czy nie... bo nie będziemy wdawać się w dyskusje na FB.

Koniec pytań, czas na odpowiedzi.....
admin_b / 2010.08.26 : 10.43

Trudno, czas się oficjalnie odnieść do Fb.

Chyba raczej każdy, zauważy, że reklama w mediach jest nieco bardziej " elitarna" niż reklama w fb.
Portal ten niestety również i mnie kojarzy się ze wzmiankowaną przez Patta "infantylną sąsiadką" .

Co do nie wdawania się w dyskusje na Fb, to raczej nie dam wiary, że takich nie bedzie.

Generalnie pomysł mi się nie podoba i moje stanowisko jest na NIE.
tellerka / 2010.08.26 : 11.05

"Co do nie wdawania się w dyskusje na Fb, to raczej nie dam wiary, że takich nie bedzie."

To są ustawienia administracyjne, kto może pisać na Twojej stronie.
Jak nie dasz uprawnień to dyskusji nie będzie.

A co do elitarności ogłoszen w prasie.... zapłacona to elitarna? A do kogo ma dotrzeć? Do każdego kto czyta gazetę?
Zapłacona to elitarna? Przecież nie o ogłoszeniu mówimy...

A moim celem jest to, że Twoi (innych Kolektywnych) znajomi, zobaczywszy, że jesteś "wielbicielem" strony Kolektywnych też dolączą do "wielbicieli" - a potem ich znajomi. Bo to jest właśnie źródło cennej wiedzy. I, być może, nowych wartościowych nabytków. Ja, o wielu cennych inicjatywach i galeriach dowiedziałam się właśnie w ten sposób.
Dlaczego mamy wstydzić się tego co robimy?

OK, dodatkowy nakład pracy z uaktualnianiem strony - masz prawo się nie zgodzić.
5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |

@-Mail do Admina
F.A.Q.
REGULAMIN
Rys histeryczny
Statut KBN
Ideologia


statystyka