Patt / 2018.04.07 : 10.36

Oczywiście, że szkoda. I żal ściska jeszcze wiele innych organów, ale zasadniczo Kolektywni nie mieli zrobić jakiejś spektakularnej kariery tym portalem albowiem są jak płyty winylowe, jak rzeźba dłutem jak ręcznie wyrabiany miecz. To ginące gatunki. Trza jednak przyznać - lenistwo nas też wzięło we władanie. Pasja fotografowania z pewnością tu i ówdzie tli się jeszcze ale motywacja to coś, co zaraz po wystąpieniu znika, a człowiek widzi, że dalej jest w tym samym miejscu.
To i słabnie.
Śledzę kilka podobnych portali - i dzieje się to samo. Jeśli nie ma w takim, czegoś w rodzaju darmowej terapii psychologicznej - upadnie, chyba, że w tle działa grupa dobrowolnych entuzjastów (dla których jest to również czysty interes).
Jestem za tym, żeby zamknąć ten sklep. Szymon ma rację. Zdjęcia, mimo różnych sentymentów - wysłać w niebyt. Osobiście tylko rzec chciałem, że zestaw ostatnich około stu dwudziestu koturnów wraz z ich uzasadnieniami - mam i nie wywalę. Może ktoś będzie jakąś magisterkę pisał to jak znalazł. Mój mail, telefon pozostaną niezmienne i zasadniczo jestem do dyspozycji. Fotograficznie i epistolarnie. Świat się przecież nie kończy. Muszę powiedzieć nawet, że gdzieś w głębi ducha cieszę się albowiem gdy się coś kończy - z pewnością również coś się zaczyna lub zacznie.
mruk / 2018.04.07 : 18.03

Szkoda by było. Owszem, zgadzam się, przerwę w używaniu sprzętu fotograficznego miałem długą, bardzo długą z powodów bliżej mi nie znanych ale pewnie bardzo licznych. Ale zaglądam tu nawet dość często a żal mnie ściska na samą myśl że kiedyś mogę trafić na "error 404"...
Zacząć od nowa zawsze można. Póki co budujmy na gruzach tego co zostało.
Patt / 2018.04.08 : 11.07

Monsieur Mruk, Horus - jeśli zaczynać od nowa, jeśli budować na gruzach tego co zostało, jeśli przeprowadzić remont na bazie - trzeba jednak mieć jakiś plan, pomysł, wizję. Więc może jakieś pomysły albo propozycje. (Może zróbmy burzę mózgów). Jedno jest pewne - naszą bolączką jest słaba aktywność userów, których i liczba jest znikoma i pasja jakby wraz ze starzeniem słabnie. Sądzę (a mogę się mylić), że z jednej strony mało otwarci jesteśmy na nowe trendy, charaktery, osobowości - a z drugiej strony, podświadomie wiemy, że to "nowe" to tylko szajs i popelina. Nie oferujemy na naszym portalu darmowej terapii psychologicznej w postaci rankingów, gwiazdek, punktów i "lubię to" albowiem nie mamy kompleksów i nie musimy się dowartościowywać. Ale świat dzisiaj - to niestety słabizna i uczestnik musi mieć coś, czym może się pochwalić.
Jesteśmy więc w błędnym kole. Jesteśmy jak dobre wino w piwniczce. Nigdy nie otwierane (bo wywietrzeje), nigdy nie smakowane (bo szkoda). Jest i już. No ale dobra. Jest jak jest.
Więc aby coś na tym nawozie nowego wyrosło - formuła musi być inna. Musi być promocja (najlepiej międzynarodowa - (mam tu kilka możliwości i pomysłów- ale to już prześlę zainteresowanym na mail), może zmiana nazwy portalu (też prześlę zainteresowanym na mail). Może jednak system oceny zdjęć wprowadzić?
No i zaoferować userom pewnego rodzaju bonus (typu: publikujesz zdjęcia u nas, jesteś aktywny/a - masz w nagrodę marchewkę - (tu też mam parę propozycji)).
To wszystko można zrobić. Ale najważniejsze - ktoś z nas musi w tle stale nad tym pracować i niestety musi brać za to kasę, albowiem trudno sobie wyobrazić - że ktoś idzie na osiem godzin do roboty, wraca o siódmej wieczorem i siada jeszcze na pięć godzin do kompa w dodatku za darmochę i bez nadziei, że to się kiedyś zwróci. Niestety - to właśnie my musimy ten początek sfinansować. Zostało nas aktywnych ze sześć osób. Na żadną dotację nie mamy co liczyć, więc albo podzielimy robotę pomiędzy siebie albo zrobimy zrzutkę na jednego.
Załóżmy, że to się uda i rzeka nowych userów wpłynie. Aktywność wzrośnie, kasa wpłynie - Gotowi jesteśmy na to by pojawiły się na naszej platformie słodkie szczeniaczki? Cały ten badziew z kwiatuszkami, słodkimi pejzażykami, selfiami (tfu! Nawet nie wiem jak to się pisze)?
Nie sądzę.
Lampart / 2018.04.10 : 11.22

Jeszcze kilka chwil i co? koniec KBN-u? Wynika z powyższych wpisów, że tak. Skoro tak to chcę się pożegnać z Bezsensowną odNOŻNĄ resztką "userów" Miło było, szkoda, lecz bez "ruchu" portalik jak widać sam z siebie iskier nie wykrzesze. Foto telefonia stała się konkurencją nie do przebicia. Tylko "twardziele" pierzczą na swych klatach piersiowych lustra a i ostatnio BEZLUSTRZA cyfrowe to do nich kieruję moje myśli "fotografomana". Od szybki przez celuloid do ... (do czego? do cholery!) no tak karty xD, CF, oraz inne takie nowości. Jalens kiedyś mi napisał; "patrz i myśl żdjęciem"... Cześć. lampart
horus / 2018.04.10 : 22.27

Kolektywie, Patt przedstawił opcję wyjścia z kąta. To jest jakaś nadzieja. Pytanie, czy nie można poszukać jakiegoś jeszcze innego wariantu... Może i są portale, gdzie możemy stworzyć grupę zamkniętą (tak zamkniętą! tzn też selekcjonującą dostęp). Choćby i nawet FB, jest jaki jest, daje jednak możliwość powołania grup, gdzie publikacje, komentarze etc są chronione. I jest wyjście dość wygodne i bezkosztowne. Choć oczywiście pozbawione tych wodotrysków w rozwiązaniu Patta. Chciałbym też upomnieć się o jeszcze inszą rzecz. Żal mi ściska jak pomyślę o tym co zostawiamy tutaj. Co nieodwołalnie odejdzie w niebyt i - niestety - zapomnienie. I trudno mi się z tym pogodzić. chciałbym zatem zaproponować, zapytać raczej co myślicie aby przed ostatecznym zamknięciem zrobić rodzaj kosmicznego archwium w formie drukowanego zbioru. Bez wodotrysków jakościowych, bo mamy tylko ten materiał co tu. Więc raczej kieszonkowe wydawnictwo (np. książka foto 15x15, lub nawet mniejsza. Grunt, aby włączyć w to nie tylko foty, ale i komentarze Patta, co bardziej ogniste polemiki, oprawę graficzną Kolektywnych etc. Słowem zostawiłoby nam to kawełek tego co ma zniknąć. na półce. Chętnie bym się na chętnego redaktora, który to ogarnie zrzucił. Bardzo chętnie.
mruk / 2018.04.11 : 07.49

Teoretycznie można by ciągnąć niezależność (w sensie własnego z własną funkcjonalnością) naszego portaliku musimy się liczyć z podstawowymi kosztami: domena+serwer+administrator. I to by były koszty stałe, wcale nie małe, bez względu czy ktoś coś by tam działał czy nie. Pomysł Horusa z wykorzystaniem jakiejś istniejącej platformy, która daje szansę na prowadzenie naszej fotodyskusji bez tych kosztów jest super. Nie znam się na możliwościach FB ani nie wiem czy są inne takie miejsca w necie czekające na nas ale chętnie dołączę, jak coś znajdziecie. Oczywistością jest też "zamknięta" grupa userów. Tylko taka chronić będzie przed zmorą Patta: "słodkie szczeniaczki"! Pomysł z fotoksiążką jest znakomity. Złożyłem już pewnie z 30 takowych dziełek w firmie Cewe i w razie czego mogę podjąć się poskładania tej "trumny" Kolektywnych. Wiem, jest więcej firm fotoksiążkowych, pewnie są też tańsze niż Cewe ale tu jestem pewny jakości, nie mam doświadczenia z innymi. Można by tam wstawić te 120 koturnów z istniejącymi wpisami lub jakieś inne wybrane zdjęcia. Musimy się liczyć z ilością stron: maksymalna ilość stron na podstawowym papierze w Cewe to 178 (dotyczy formatów A4 i większych). W formatach mniejszych to pewnie maksimum jest mniejsze. Zanim pomyślimy o szczegółach po pierwsze ktoś uprawniony musiałby zrobić backup tego co zostało z Kolektywnych na lokalnym swoim dysku by było z czego tworzyć to nasze dzieło. Z mojego doświadczenia na koszt produkcji jednostkowej fotoksiążek nie wpływa ich ilość. Czasem, ale nie zawsze dają kilka procent upustu za kolejne egzemplarze tej samej książki. Już widzę chętnych na 3 takowe egzemplarze: oprócz mnie Horus i pewnie Patt.
horus / 2018.04.11 : 21.34

Krok po kroku do przodu. Dobrze. Chociaż żal nie maleje.... ad1 myśle ze backup i książka powinnatez obejmować niektóre (może wybrane prze Patta) pojedynki i jakieś głośne hece, aby edycja książkowa oddawała jkakos sens i tożsamość tego miejsca) ad 2 tajna grupa na fejsbuku spełnia wszystkie kryteria dyskrecji i kontroli) jesteśmy tam sami całkowicie, oczywiście bez tego autentycznego dizajnu jaki mamy tu... kurna znowu żal.
MiguelAngelo / 2018.04.11 : 21.56

Moi Drodzy. Niniejszym zaznaczam swoją obecność. Potrzebuje kilku chwil na zebranie myśli i uporządkowanie tego, co chciałbym powiedzieć. Wrócę niebawem i wyleje swoją opinie w rzeczonym temacie.
Patt / 2018.04.14 : 11.28

Cóż… pójdźmy zatem w tę stronę. Backup kolektywnej zapakowany gdzieś na dysk i leżący na półce będzie jak klasyka filmu do którego się wraca. Coraz rzadziej. Książka - ma te same cechy. Warto-nie warto zróbmy to.
Dysk mogę kupić i gdzieś w połowie czerwca będę podróżował po zachodniej Polsce - mogę dostarczyć.
Zamknięte konto na google+ (preferuję bardziej niż szajsbuka) - w komentarzach i publikacjach zdjęć dostępne tylko dla nas - ma w sobie obietnicę kontynuacji i póki co przetestujmy tę perspektywę.
Wszystko to pod warunkiem, że zgodzimy się co do jednego: Kolektywna w tej postaci jaka jest - będzie zamknięta. Nikt od Szymona nie przejmie tego portalu - mimo, że wydaje się to opcją najtańszą i prowadzenie jej wymagać będzie najmniej zachodu. Psim swędem jednak czuję - że do tego potrzeba wiedzy webmasterskiej. Szymon ją ma - my nie. Sprawa zatem wydaje się być przesądzona.
Konto na szajsbuku lub gdziekolwiek ma również swoje zalety i wady. Ja proponuję Pinterest. Tam - na jednym koncie na przykład pod tytułem "Kolektywni.pl" można stworzyć oddzielne albumy. I tak byłby album po nazwą Horus, Mruk, Lampart, Miguel i tak dalej. Dyskusję można by było pod każdym zdjęciem prowadzić.
Musimy jednak zdawać sobie sprawę z jednego: Pinterest czy szajsbukk czy google+ - to nie "nasz" portal. Tam nie jesteśmy u "siebie" . Pamiętacie skądinąd świetny portal fotograficzny AltPhotos? Ni z tego i z owego - w jednej sekundzie przestał istnieć. I szlag trafił zdjęcia i wszystko.
Druga rzecz: dostęp do takiego konta pod tytułem (na przykład) Klub Fotograficzny Kolektywni lub KBNphotos - musiałby być mocno ostrożny. Każdy z uczestników miałby przecież komplet kodów dostępu i w razie konfliktu jeden (nowy) user zablokowałby wszystkich innych. Tu trzeba myślę coś wydumać.
MiguelAngelo / 2018.04.15 : 21.44

A gdyby - zamiast Facebooka, Google Plus i innych - postawić stronę na Wordpressie, gdzie w prosty sposób można zarządzać uprawnieniami, hosting jest darmowy, a stroną administruje się w sposób prosty? Myśle, ze to może się udać. Dodatkowo jestem zwolennikiem backupu portalu.
Patt / 2018.04.16 : 19.39

Wybacz mister Angelo, że o takie bzdety pytam będąc tylko w podkoszulku - ale co to znaczy postawić stronę na Wordpressie? Technicznie jestem laik - więc Szymon musi się wypowiedzieć w tej kwestii. O ile wiem ( a przyznaję - wiedza moja jest skromniutka) - wordpress - to szeroko rozbudowane szablony - a my mamy autorską stronę. Nie wiem czy damy radę Kolektywnych wpasować w to ustrojstwo. Jeśli nawet - to kto to ma zrobić i kto potem ma nad tym czuwać. Chyba, że myślisz o tym - by zbudować wordpresową stronę od nowa, w oparciu o szablony - nadać temu mniej-więcej charakter kolektywu- i znowu: kto to ma zrobić i kto potem ma nad tym czuwać? Albowiem musi być to ktoś, kto ma o tym trochę wiedzy. A tak całkiem na marginesie - jeśli rzeczywiście ten - tam hosting jest darmowy - to czy nie wpakujemy się w cały ten spam reklamowy, który temu będzie towarzyszyć? Będą przecież jajca, gdy poważna debata na temat filozofii fotografii będzie się odbywać w sąsiedztwie banera o prezerwatywach. Napisz więcej o tym wordporessie Michale.
MiguelAngelo / 2018.04.17 : 23.41

WordPress to system, który pozwala na uruchomienie własnej strony właśnie w oparciu o szablony, które można dostosować sobie pod siebie lub znaleźć taki, który jest odpowiedni. Sam system jest darmowy i z powodzeniem stosuje się go do stron wszelakich (od korporacji po strony domowe Janów Kowalskich).
Zastosowanie tego systemu do naszych potrzeb byłby wykonalne. Myślę, że nawet koturny byłby proste do zrobienia.
Forum też można uruchomić - to raczej standardowa opcja.
Konta użytkowników można różnicować pod kątem praw (użytkownik, redaktor, moderator, itp.)
Nie wiem jak zrobić moduł do pojedynków, ale myślę, że temat do rozgryzienia.
Hosting darmowy i reklamy - musiałbym zbadać temat, bo przyznam się, że nie wiem jak to wygląda.

Coś co jest przyczynkiem do całej tej dyskusji to zgoła coś innego. Ruch i życie w kolektywie. I to jest problem. Przyznam, że sam mało aktywnie korzystałem z dobrodziejstw tego miejsca w ostatnim czasie.

Z drugiej jednak strony nie chcę, aby to miejsce się skończyło, choćbym sam miał się tym zająć. Za dużo tu wszystkiego. Za dużo dobrych zdjęć i dobrych dyskusji.

Brak tu lajków, serduszek, ocen i rankingów. Brak hejtu, brak rywalizacji w niezdrowym znaczeniu tego słowa. Czuję, że to moje miejsce. Nawet jeśli zaniedbane ostatnio, nieco przykurzone... Nadal moje i nadal Wasze.

I nie chcę tu życia w rozumieniu tysiąca zdjęć na minutę. Chcę mieć spokojną przystań, do której zawsze mogę wrócić. Ludzi, Was, z którymi mogę wymienić rzeczowe uwagi lub porozmawiać do błahostkach na forum...

Z trzeciej strony...
Nic na siłę. Jeśli kolektywnie uznamy, że nie ma sensu tego ciągnąć, wystosuję prośbę do admina o kopię serwisu na dowolnym nośniku i zachowam ją dla siebie... Tak aby móc wrócić do tego wszystkiego w dowolnym momencie...
mruk / 2018.04.18 : 07.09

Nie znam się na wordPressie. Tak czy siak jest to oprogramowanie strony. Ale gdzieś ją musimy trzymać -> Serwer, i pod jakąś domeną trzeba umieścić -> domena. A to już są usługi płatne, wcale nie tanie i pojawi się coroczny problem ich rozliczenia.
admin_b / 2018.04.19 : 16.44

Witajci !
Podsumowujac wszystkie Nasze troski, po dodatkowej rozmowie przeprowadzonej dzisiaj z Lampartem, :
Na chwilę obecną odłóżcie troski o sprawy techniczne. Pozostajemy tam gdzie jesteśmy ( Sewer backupy etc .)
Pomyślnie za to nad zmianą formuły - jeśli mamy istnieć to produktywnie - albo aktywnie poszukamy narybku i sami się za szkło zlapiemy
Albo otworzymy się na rzesze samorejestrujacych co nieuchronnie spowoduje zejście do poziomu przeciętności
I tutaj rodzi się istotne pytanie, jak zadbać o jakość treści .
Nie specjalnie uśmiecha się do mnie upominanie nowych za brak kindersztuby czy tym bardziej usowanie kont po tygodniu istnienia - już to przerabialiśmy.

FORMUŁA !! Nowa jest konieczna i jej wypracowanie powinno być naszym zmartwieniem.

PS. Oprogramowanie Kolektywnej powoduje, że backup mieści się na przeciętnym pendrive, nie jest potrzebny obszerny magazyn
horus / 2018.04.19 : 23.26

Rozumiem, że dotarliśmy (w poście admina) do praprzyczyn obecnej zapaści. upewnijmy się, że wszyscy myślą o tej diagnozie podobnie. Wydaje się, że sprawa jest zbyt duża, byśmy ją wypracowali, tudzież rozstrzygnęli korespondencyjnie. Trza się spotkać. Tak myślę.
Lampart / 2018.04.20 : 09.08

Policzyłem; i "wyszło" niewielu.
Ale to i tak jest dużo.
Patt, Horus. Mruk, MiguelAngelo, Lampart...
Gdzie i dlaczego ta reszta zniknęła? (Lista obecnie wyświetla aż 14 autorów)
Teraz po tych kilku dniach "dyskusji"
na temat "być albo nie być" rozmaite pomysły były zgłaszane.

Teraz trzeba wrócić do tematu bo mała aktywność to jedno,
ilość aktywnych "userów" spadła bo PR strony nie istnieje!
Nigdy nie istniał a portal był aktywny i odwiedzany.
Nawet Jakaś Przekrętowa Fundacja Narodowa dbająca o Promocję
Rzeczypospolitej Najjaśniejszej za granicami na oceanach
i "niedajboże" na biegunach; bo (mamy dwa) wynajęła agencję PR.
No może nie od razu agencja; tylko po kolei:

Primo pierwsze: Czy Kolektywni MUSZĄ zniknąć? Moim zdaniem NIE!
Na tej (skoro nawet najjaśniesza RP za wodne sporty się chwyta żaglowe z drugiej ręki)
naszej Kolektywnej Łodzi można i trzeba z pomocą spieszyć.

Primo drugie: Jeżeli trzeba finansowo zadziałać (co wydaje mi się oczywiste,
choć pojęcia nie mam o jakich kwotach należy myśleć)
to dyskusja na tematy darmowych serwerów (coraz mniej dla mnie znana dziedzina)
jest chyba przedwczesna, przecież nikt jeszcze obecnego miejsca na serwerze obecnym
nam (Kolektywnym) nie wypowiedział.

Cisza na sali więc dalej grafomanię zawzięcie by nie napisać
BEZSENSOWNIE NOŻNIE JAK KOLEKTYWNY PORTAL.

Primo trzecie bis: Czy wyżej wymienieni "userzy" w liczbie AŻ Pięciu są skłonni
na utrzynanie tego miejsca w takiej "Jackowej" Jalensa Formie czarno czarnej doskonałej,
jeżeli tak to proponuję WSZYSTKIM jeszcze to czytającym FOTO CZYNIĆ, ZAMIESZCZĆ,
POWAŻNE ZNAJOMOSCI FOTONOŻNE ZACHĘCAĆ do odwiedzin portalu
tak by "nasz bezsens" uczynić sensem znanym.
Potem, może ktoś poprosi o rekomendację no i powoli może odnowimy BEZSENSOWNA ZAŁOGĘ...
Żal tracić takie miejsce. Z nadzieją, na powrót czasów kiedy w galerii pojawiały się
ciekawe produkcje naszych wyobraźni... Pozdrawiam. Lampart.
Patt / 2018.04.20 : 19.27

Zatem moi drodzy, ni ma co się opindalać - tylko niech admin powie ile to kosztuje - i dzielimy to na pięciu. Koniec. Raz w roku stówkę - trzy, per capita można dać. Ustalmy "żelazny" termin płatności. Jeśli istnieje problem z przypominaniem o terminie - wybierzmy kogoś na fuchę księgowego - i niech się ten ktoś martwi o bilans.
Ustalmy konto (jakieś, czyjeś) gdzie będzie to słane. Kto ma problemy - niech się kontaktuje z "księgowym". Jeśli wysyłkom mamy nadać "konspiracyjny" charakter - również to ustalmy. Koniec. Kropka.
Co do aktywności - zacznę od siebie - publikuję na różnych portalach i tam zarekomenduję. Co z tego będzie - nie wiem, ale to zawsze jakiś początek. Ponieważ są to głównie portale zagraniczne - może być, że będzie problem z językiem. Zobaczymy. Kto ma konta na wszelkiego rodzaju Pinterestach, googlach i tym podobnie - link do strony kolektywnej obowiązkowo musi być.
Jeśli chodzi o formułę naszej strony - nie mam jeszcze przemyśleń - ale koturna bym utrzymał. Ale żeby koturn pojawiał się częściej - do cholery musi być on z czegoś wybierany. Brać się za szkło bracia umiłowani w rozpaczy i niedoli!
Pojedynki chyba bym skasował ale nie upieram się. Przy pomyśle samo-rejestracji "nowych" - włącza mnie się syrena alarmowa, ale zastosuję się do ogółu. I co mnie jeszcze boli na kolektywnej… o właśnie! Może niech każdy napisze co kogo boli - to będziemy wiedzieć na czym stoimy. …mnie boli… gdzieś tak brak krytyki zdjęć. Niby jest gleba i but - ale to jakoś tak zbyt "uczesane" jest.
Dzięki
Na razie na gorąco tyle.
horus / 2018.04.21 : 23.57

no, idzie to we właściwą stronę. cieszę się...
skoro moje wezwanie do mytyngu przeszło bez echa, rozumiem i akceptuję, żem pobłądził. ale się choć z intencji wytłumaczę.
nasza obecna formuła (jakże ponętna dla starozakonnych) może się okazać odpychających dla tych co (jeszcze) nie jarzą.
Wklejać linki i reklamować można, ale musimy wypracować model zasysania tych, co zaczną klikać. Prosty komunikat to 1. Przejrzysta procedura przyjmowania to 2. Zasady nowej kohabitacji to 3.

Jedna ze spraw poruszonych przez Patta to "krytyka" jako sprawa. Przyznam, że w czasach prehistorycznych na obiektywnych.pl to właśnie tą funkcję uważałem za najcenniejszą. Bo po prostu szybko nauczyłem się konfrontować swoje zdanie z tymi, których cenię za dobre foty. To było naprawdę rozwijające. A tego (prawdopodobnie) szuka kandydat jakiego szukamy, nie tylko styl i poziom i że umi się zachować. Ale że coś popycha go do przodu i skłania do dyskursu, oglądania etc. taka funkcja po prostu jest potrzebna. Inna rzecz zupełnie to niechciane "lajki". Poddaję pod rozwagę takie "ekspress" poparcie fot lub komentarzy, nie dlatego, że to piękne, ale dlatego, że lud boży się tego już naumiał gdzie indziej i zanim zrozumie, że to nie ten grajdół, to już go nie będzie... a myśmy właśnie zbyt dużo zainwestowali w jego ściągnięcie (wysiłku rzecz jasna).
dobra, już nie ględzę...

Patt / 2018.04.22 : 16.17

Maila odbierzcie. Mruk i Lampart proszeni są o podanie swoich adresów mailowych
Lampart / 2018.04.22 : 20.13

Patt; Gdzie i komu wysłać adres @ ? Na adres admina!
5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |

@-Mail do Admina
F.A.Q.
REGULAMIN
Rys histeryczny
Statut KBN
Ideologia


statystyka