Autor: eve_klon | Tytuł: (...) | Kategoria: BPR | Dodano: 2018.07.10 : 17.50
Od autora: pinhole
Patt /  2018.07.13 : 15.21

Tak. To by się zgadzało z tym wszystkim o czym wspominałem niejednokrotnie. Rzecz nieuchwytna, nie definiowalna (albowiem jak zdefiniować wrażliwość) ale logicznie wytłumaczalna. To wiem i to jest jasne. Przy czym zauważ Ewulek, że słowo "wolność" którego użyłaś na początku dyskusji - to całkiem daleki biegun od "wrażliwość".
Jednak będę dalej upierał się przy swoim, ponieważ gdzieś psim swędem czuję, że fotografia to nie tylko okno lub lustro. To również całkiem fizyczna… nie wiem… fala może. Jakaś eteryczna informacja… energetyczna może. Jakieś pole a"la magnetyczne. Przecież - robiąc zdjęcie, naświetlamy. Kwant światła dotarł do matrycy i przekazał jej swoją energię. Coś jak z falą dźwiękową. Dotarła, wygięła membranę a ta z kolei przekazała wiadomość, że to Vivaldi a nie na przykład informacja o wyskakującym korku z butelki.
Nie wierzę w to, że możliwości autora zdjęcia - to tylko wybór kadru, kompozycja kadru, zawartość kadru. Musi być coś jeszcze. Rodzaj przekazywanej energii temu zdjęciu, która podczas oglądania fotografii się uwalnia. Coś jakby pozamaterialna forma istnienia materii, która jest przez "antenki" naszej podświadomości odbierana.


eve_klon /  2018.07.12 : 19.49

...w skrocie to tak jak ze skora reagujaca na dotyk..;>pzdr

eve_klon /  2018.07.12 : 19.47

wszystko to nasza wrazliwosc z jaka sie rodzimy pozniej wypracowujemy sobie wraz z doswiadczaniem i na koniec w zwiazku ze wszystkim reakcja naszych fal mozgowych na kolor, forme, dzwiek , obraz, sytuacje,itd itp ....w skrocie na tzw DOTYK...ale to przeciez wiesz...co do sztuki i fotografii pozwole sobie wspomniec przetarte juz zdanie jednego z madrych i cenionych prze ze mnie panow , ktorzy mnie mysle tworczo troche wychiwali, i od ktorych to zaczelam ale mysle akurat przylepne do tematu dyskusji...
..."to co jest istotne w dziele sztuki,nie jest zawarte w nim samym,tylko powstaje w naszej swiadomosci,ktora zostaje skonfrontowana z przedmiotem stworzonym przez artyste.To dopiero jest dzielem sztuki.Ten akt odbioru.Jest on oblozony jakimis tradycjami,interpretacjami,czyms co nazywamy swiadomoscia odbiorcy...tworca jest tylko jednym biegunem"Z.Dlubak

Patt /  2018.07.12 : 10.34

Wolność z pewnością też jest składową odbierania obrazu ale mnie interesuje sam, że tak powiem fizyczny, techniczny proces wyświetlania się filmu we łbie. Dlaczego tak różny w głowach i wyobraźniach. Ja wiem, że każdy z nas jest inny i w innym kokonie pojęć, wartości żyje. I ten luminofor na który pada strumień elektronów - jest u każdego z nas inaczej zbudowany.
Z pewnością raz jest delikatniejszy, raz grubszy, innym razem zupełnie z innych kryształów zrobiony. Dlatego świeci za każdym razem inaczej i za każdym razem wyświetla inny obraz. Teza, że to z powodu picia różnych wódek zasadniczo nie ma tu nic do rzeczy.
No i wydawałoby się, że temat jest przepracowany i teoria udowodniona… Niestety pojawiają się pytania.
Dlaczego ten sam obraz oglądany na monitorze kompa i ten sam oglądany w wydruku 100 na 70 odbieramy inaczej? Jest przecież tej samej treści.
Dlaczego ten (a nie inny) obraz śni się po nocach?
Dlaczego ten (a nie inny) obraz "prześladuje" nas i widzimy go w wyobraźni mimo, że na niego fizycznie nie patrzymy?
Czy zatem są jakieś wibracje, które dana fotografia przenosi? Jakiś ładunek, który nie jest do tej pory zdefiniowany?
Będziem niestety pytać i szukać albowiem zasadniczo nic innego nie mamy do roboty oprócz tych zwykłych banalnych codziennych czynności.



@-Mail do Admina
F.A.Q.
REGULAMIN
Rys histeryczny
Statut KBN
Ideologia


statystyka