Autor wie, że aby przywrócić fotografii jej właściwą magię wystarczy uchwycić się jej niepospolitości. Ale tak naprawdę nie wiadomo, na czym polega to dziwne doświadczenie obcowania z nieodpartą presją bytów fantomatycznych utrwalonych na obrazie. Czy jest to wywołanie wiary w egzystencję tego, co sfotografowane? Czy z kolei jest to nowy obszar rzeczywistości kierowanej wzrokiem, mocno wspieranej wyobraźnią interpretującą?...
Jedno wiemy na pewno, zarejestrowana chwila, trwająca ułamek sekundy – teraz wywołuje jej nie kończący się rezonans.


Przybite dnia: 2013.02.02 : 11.51
W świecie przylizanych przekazów fotograficznych i masówce prozaicznych formuł zdjęciowych, autor w swobodnym kontredansie, odszedł od teatralnej scenografii, w kierunku rozwijającej się narracji. Tu nie da się w ułamku sekundy odczytać myśli przewodniej, albowiem obraz powoli „otwiera się”.
Na pełny pejzaż wypełniony obecnością, zostawiając sobie jednak margines imaginacji. Albowiem to, co widzialne, nie przestaje obiecywać innego widoku.


Przybite dnia: 2013.01.14 : 11.37
Noworoczny koturn ze zdjęciem o bytach szczególnych i dystansem do hipermarketowej formy życia. Ponieważ resztę życia spędzimy w przyszłości ( w końcu to przyszłość, choć nieco starsza) czy musimy stale i bez przerwy obcować z materią zdrowego rozsądku?, Czy wobec tego, nie najważniejsza będzie niczym nie skrępowana fantazja, zamiast dni wypełnionych kolejkowym (do wszystkiego) wysiłkiem życia? Autor zdaje się nie mieć wątpliwości punktując naddatek widzenia, jak dar losu.

Przybite dnia: 2013.01.01 : 10.54
„Możesz mnie mieć za nędznego karła, przyjaciela prostytutek i alfonsów, ale wiem, co nieco o miłości, bo pragnę jej każdym włóknem mojego pokracznego ciała”, Czyli mała recytacja z Moulin Rouge o proweniencji piktogramu, ze staraniem pokazania tego, czego bez autora nikt by nie zobaczył.
W morzu interpretacji wystąpili: Sen nocy letniej, Bal manekinów, Duma i uprzedzenie oraz inne mniej kosztowne myśli ze sztuką degustacji piwa w tle.
Autor, w kompletnie obmyślonej i zakończonej narracji zdał relację z podróży mentalnej.

Przybite dnia: 2012.12.15 : 08.25
Mówi się po cichu, że ta kompozycja nadszarpnęła odmienność fenomenologiczną fotografii, przypisując ten obraz do domeny sztuki malarskiej. Ale to świat rzeczywisty. Na poziomie melancholii, która z rozpraszającą siłą odśrodkową zmienia się w coś czystego, klarownego i nieprzerwanego.
Autorka wie, że nie istnieje żadna różnica między uprawianiem fotografii a uprawnianiem sztuk pięknych, bo tak naprawdę, przestrzeń uwięziona w tym zwierciadlanym magicznie miejscu to tylko gest twórczy, jak wszystko inne w związkach z weną i muzą.


Przybite dnia: 2012.11.28 : 19.44
0 | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 |

@-Mail do Admina
F.A.Q.
REGULAMIN
Rys histeryczny
Statut KBN
Ideologia


statystyka