Interieur
W fotografii, w każdej wyraźnej wizji jest duch nieokreśloności, złudzenia. Są to pozory, które nadają doświadczeniu percepcyjnemu pewność, że dotarło się do sedna poszczególnych rzeczy i świata. To bezkształtna substancja ewidentna w swej nieokreśloności.
Oto proste skojarzenie. Fala przyboju plus ptak...
Autor dokładnie nastawił przyrząd optyczny. Nie po to, żeby widzieć lepiej, tylko zobaczyć więcej.
A my razem z nim.


Przybite dnia: 2012.03.31 : 13.58
Dotychczas można się było w portrecie liczyć z jedną konstantą, ale horror nierealności zakrył tutaj ręką usta. I zdecydował, że nie da się nagiąć tego obrazu do żadnych schematów.
Wyjdźmy zatem z niewolnictwa formuł, mimo, że zaraz skarżyć się będziemy na brak luksusu w komentarzach. Ale to nie nauka śpiewu przy goleniu.
To kilka zwolnionych i puszczonych samopas impulsów kwantowych. I jedna stop klatka która oddala złudne poczucie szczęścia i stabilizacji w interpretacji.


Przybite dnia: 2012.03.03 : 18.38
Niewielu ludzi ma sposoby na uzupełnienie szczelin pomiędzy percepcją a rzeczywistością ale kilka prostych modlitw pozwoliło autorowi przetrwać.
Czas skupienia, nad odzyskiwaniem słonecznego światła z polnych kwiatów.
Oglądając obraz, pozwalamy by ten świat się ciągle zdarzał. Siedząc na brzegu, zanurzamy swój percepcyjny palec w metaforycznie chlorofilowym oceanie. Trudno w nim żyć. Jeszcze trudniej od niego odejść.



Przybite dnia: 2012.02.15 : 14.03
Geniusz światła wywołuje pomnożenie pozorów. Jest obszarem iluzji, tańca refleksów i krótkotrwałą grę wizualnych bytów. Oto zmaterializowane echo, które więzi zjawiska w przezroczystym pęcherzu poznania. To dyktat wznoszenia oczu ku zamglonym niebiosom. To kontemplacja powoli zamierającego rozumu.
W lekkiej poświacie obumierającego czasu.
We wznieconych tumanach zimnego pyłu.
Z malejącym procentem produktu socjalnego brutto
To wszystko tu i aż.
W tym obrazie fotograficznym.


Przybite dnia: 2012.01.30 : 13.32

W nieskończonym dziele rozcinania czasu na sekundowe fragmenty fotograficzne, autor ukazał oczyszczony z uniformów nogarytm, gdzie widzialność zrzekła się ze swych praw na rzecz powstania imaginacji. Synkopującej z wyobraźnią w refrenie na spocznij.
To utrzymanie natury bestii, ale doprawionej szczyptą anegdoty.
To cząstka wieczności zorientowanej na pozór, który nadaje doświadczeniu percepcyjnemu pewność, że dotarło do sedna ekspresji.


Przybite dnia: 2012.01.17 : 18.14
0 | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 |15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 |

@-Mail do Admina
F.A.Q.
REGULAMIN
Rys histeryczny
Statut KBN
Ideologia


statystyka