Jednoaktówka o zwykłym życiu.
Ze świata otaczającego, autor, mający nieustający romans z muzą, wydobył moment o temperaturze zero w upał. Pozornie statyczny obraz, gdzie każdy ma swojego Tytanica i nikt nie pyta o szalupy ratunkowe.
Po raz któryś z rzędu, okazuje się, że fotografia, to nie tylko rejestracja. To, powtórzmy: gra półcieni, metafor i spektakl wyobraźni. Miejsce mocy i magii
Miejsce gdzie trzeba mieć nie tylko oczy otwarte ale i zamknięte.


Przybite dnia: 2012.04.30 : 18.36
users//.txt - There is no such a file