Nie naświetloną klatkę, czyli pustą przestrzeń wrzących możliwości autor wypełnił.
W eter wygłodniałych wyobraźni wysłał żart z prostego powiedzonka, że na początku było tylko słowo.
A zaraz potem wysokie energie BigBangu.
To oczywiście uproszczenie. Bowiem z oceanu różnych percepcji będą wyłaniać i odpakowywać się kolejne obrazy, interpretacje, sądy, zdania i zdjęcie żyć zacznie samodzielnie. Jak nieubłaganie starzejąca się myśl.


Przybite dnia: 2011.07.17 : 13.03
Wewnątrz.
Od Saurona do odkurzacza. Od kosmosu do trzepotu rzęs. Od powolnego wjazdu w tomograf do komory całopalenia... Podróżujemy w metaforach z łatwością albowiem autor pozwala na przetwarzanie różnych w wyobraźni obrazów. Ma zaufanie do jednostkowych interpretacji. Że każda jest dobra. Że każda ma swą moc. Że każda ma swoje życie. Widz musi polegać na świadectwie, że autor nie lub jest obłąkany.
Tyle naszego i aż.
W tej medytacji kształtów, skojarzeń i fotograficznej więzi z wyobraźnią.


Przybite dnia: 2011.06.30 : 15.57
users//.txt - There is no such a file