Kilka strzępków obrazów, parę skrawków odwzorowań, niektóre ze ścinków odbić połączone w jedną nową rzeczywistość, która nie należy już ani do porządku materii pierwszej, drugiej czy trzeciej.
Nie jest jakością absolutnie nową, ale tworzy obraz jak najbardziej odkrywczy.
Łącznikiem, demiurgiem będzie tu autor, który z piskiem opon wszedł w zakręt skojarzeń sfer z różnych światów (każda z innego otoczenia) i wydziergał w alabastrze wyobraźni nowe imaginarium.
Tak naprawdę wieść o tym jest niesłychanie bulwersująca, albowiem przez całe stulecia — człek tracił siły by pędzlem lub ołówkiem odwzorować swój ciągle uciekający „moment". Dziś, dzięki prometejskiej zmyślności fotografii, natura, której obrazy migają jak w lampie stroboskopowej, już się nam nie wymknie.


Przybite dnia: 2016.03.06 : 22.06
users//.txt - There is no such a file