W konstrukcji nie do końca swobodnych lotów, autor, ożywiony zgrzytliwym jękiem łańcuchów, pochylił się nad zagadnieniem pozornej beztroski.
Zapisany cieniem przekaz, umieścił na poligonie niewielu znaczeń, podlewanych nieco mistyką. Sprawnie zagospodarował możliwości obrazowe. Uwiódł muzę.
Zerwał być może z nałogami.
Czy mogę bez ograniczeń interpretować to dzieło? – zapytał duch wyobraźni.
A ręka?- odpowiedział autor


Przybite dnia: 2010.09.01 : 23.07
users//.txt - There is no such a file