Niniejszym, koturn wraca po przerwie, zimnym już wspomnieniem minionego lata i gorącym wołaniem następnego. Zdjęcie Miguela Angelo wskakuje na przechodni piedestał – obrazem, w którym przypomina, że Klub Bezsensownych Nóg jest ciągle na fali a nawet rozszerzył się na braci mniejszych.
Historia opowiedziana pół słowem z charakterystycznym dla Angela nieco groźnie malowanym kontrastem. Kojarzona z gorącym południowym słońcem.
Zdecydowanym cięciem krawędziami obrazu – autor wprowadza pewną akceptowalną brutalność i jednocześnie otwiera drzwi do wyobraźni. Czy chodzi o rozmarzenie? Czy może o to by puścić wodze fantazji? A może zwyczajnie – o umiejętność wykroczenia poza dopracowaną, informacyjna treść fotografii.


Przybite dnia: 2010.03.09 : 22.07
users//.txt - There is no such a file