Surowy wymiar magicznej multiplikacji.
Świat, zamknięty w nieruchomym, zdawać by się mogło -przebrzmiałym obrazie, w zdjęciu Lamparta ponownie zabrał głos i pozostaje uparcie przy mównicy.
Ukazanie się rzeczy, zjawiska, wzrokowi utworzyło pierwszą wypowiedź. Ale i utworzyło zmarszczki na spokojnej toni wyobraźni. Trzeba trafu, że na brzegu stał wówczas Lampart i odebrał te szeptane przez weny echo. Imiesłów czasu przeszłego zastąpił wizją „ tu i teraz”. Ponownie wyemitował chwilę życia, która już minęła.


Przybite dnia: 2009.10.18 : 10.55
users//.txt - There is no such a file