W życiu wszystko ma swój zmierzch – tylko noc kończy się świtem* . Autor tego zdjęcia, zdaje się to potwierdzać, a nawet fotograficznie uzupełniać – że i bez tej filozofii – wszystko będzie poprawnie działać...
Wnikliwy spis rzeczy i odczuć odbiorczych, każe jednak zwrócić uwagę na małe odniesienie do ewolucji. Najpierw dumne wyprostowanie, potem pierwsza maszyna plus koła, by w końcu wybudować wieże i sięgnąć nieba. Stąd, niewielki już wysiłek, by odlecieć, jak wzmiankowane żurawie.
Odkrojony z hałaśliwej rzeczywistości interwał ciszy i spokoju w tym zdjęciu zdaje się jednak sugerować, że ten świt nie zostanie zmarnowany, został bowiem dostrzeżony i niebo nie będzie musiało nic wybaczać**.
Powiało optymistyczną, spożywaną w biegu ( na pierwszą zmianę) bułką z masłem.

*Grzeszczyk
**James Douglas Morrison


Przybite dnia: 2009.04.30 : 15.04
users//.txt - There is no such a file