Zanim cokolwiek napisze się o tym zdjęciu, zwróćmy uwagę na gwałtowny „wjazd” autostradą ram okiennych w ten gniewny wiatr odbić, refleksów i emanacji. Czyż nie słychać narastającego w oddali huku zbliżającego się groźnego zjawiska? Czyż autor, zgubnie dla nas, nie zapragnął poznać granic przemijania śmiertelnych?
Nie. To tylko rezonans skojarzeń lub obietnica innego widoku, który tu w ramach tego zdjęcia nie zdarzy się nigdy. Pierwszy albowiem ogląd, pierwsze spojrzenie na ten obraz mówi o transcendentności chwili, więc nasze emocje są zbędne. Cokolwiek wyświetlimy sobie w wyobraźni, fotografia to początek, środek i koniec zjawiska. Rzecz, efekt, dzieło, skończone. Obejmujące w ramach zdjęcia, wszystkie przedmioty ewentualnej percepcji w komplecie.


Przybite dnia: 2015.09.06 : 18.09
users//.txt - There is no such a file