Popatrzmy na to zdjęcie i zastanówmy się nad tym, w co się wpakowaliśmy. My - Ludzie. Czym jest cywilizacja? Kogo nazywamy naszym bliźnim (o ile w ogóle kogoś tak nazwiemy)? Co się stało z Człowiekiem, że ów bliźni budzi w nim lęk prawie paniczny? Gdzie i jak mieszkamy? W naszych domach są drzwi, przez które nie sposób się wedrzeć ale i wyjść trudno. Ogrodzenie, które pierwotnie miało chronić przed dzikim zwierzem, teraz ma zapobiec wtargnięciu osobnika tego samego gatunku. Kamery, wizjery, podsłuchy i tym podobne „udogodnienia”. Czemu to ma służyć? Czy obwarowani takim „rękodziełem” jesteśmy bezpieczniejsi? Czy tak się czujemy? Śmiem wątpić. Puściliśmy w ruch spiralę bez końca.
Kolorów coraz mniej - znikają w kłębach dymu. Zapachy zastąpił odór, śpiew ptaków zagłusza pobliska autostrada. Odbieram i przyjmuję to zdjęcie jako swoiste memento - jesteśmy za to odpowiedzialni. jednocześnie pamiętajmy kim jesteśmy i kim chcemy być. Pielęgnujmy w sobie Światło, nie poddawajmy się temu, co nas otacza (chociaż sami to stworzyliśmy). Wysilmy nasze zmysły w poszukiwaniu wrażeń najsubtelniejszych. Utrwalajmy je jak kto potrafi - fotografią, zasadzonym drzewem, wierszem, wyhodowanym kwiatem, obrazem, muzyką, miłością ...

Przybite dnia: 2008.01.30 : 22.00
users//.txt - There is no such a file