Tytuł: Młodafoka I

Historia krótkiego romansu.

Pierwszy raz spotkałem ją na rzece Tygrysiej, gdzieś daleko, w upalnych promieniach dalekowschodniego słońca... Była taka młoda, taka piękna, taka nieśmiała...
Tytuł: Młodafoka II

Początkowo potraktowała mnie "z buta"

- Ja, proszę pana, znajomości na rzece nie mawiązuję! Ja jestem porządna foczka!
Tytuł: Młodafoka III

Ale po paru komplementach zarumieniła się uroczo...
Tytuł: Młodafoka IV

I zrobiła się taka... całuśna...
Tytuł: Młodafoka V

Jak się okazało pod skorupką "nieśmiałej foczki" ukrywała się dzika kocica... Mrrrau!
Tytuł: Młodafoka V

I gdy wszystko szło jak najlepiej, pojawił się jej facet :/
Tytuł: Młódafoka VI

Panna nabrała wody w usta.... i spłynęła jak zmyta.

I to był koniec wielkiej, acz niespełnionej (i krótkiej) miłości. Pozostałem ze złamanym sercem i dorszem w dłoni, w fokarium na Helu, gdzie tak naprawdę całe zdarzenie miało miejsce.

Stanowczo ucinam tez wszelkie spekulacje dotyczące mojej orientacji i gustów. Z całym szacunkiem ale większość facetów marzy o wyrwaniu jakiejś "foczki" więc proszę się ode mnie odstosunkować :P


tt73 /  2008.10.09 : 13.14

oj faaaaaajne !
ja chcę jeeeeeszczeeee !!!
poproszę o więcej opowieści
:o)))

Babaryba /  2008.10.08 : 23.52

krótko streszczając, z opowieścią zajefajny cykl.


@-Mail do Admina
F.A.Q.
REGULAMIN
Rys histeryczny
Statut KBN
Ideologia


statystyka