Autor: mruk | Tytuł: ... gęsim piórem pisane | Kategoria: LIP | Dodano: 2012.03.08 : 20.41
Praca w pojedynku #102 | siała baba mak...
Lampart /  2012.03.16 : 14.11

Gratu, gratu... tu litery się rysują... wdech i wydech... równomiernie... ex i eqvo... Gratuluję. Pozdrowienia dla przyszłych benedyktynów (od pisania, nie od produktów "naturalnych").

Patt /  2012.03.11 : 15.06

Tak właśnie. List pisany, to nie tylko wiadomość do adresata. To również wymiana poglądów, dyskusji. Można było poczytać między wierszami. Nierzadko wieloznacznie zinterpretować. Odwołać się do przypisów. Często były dziełami literackimi. Często był publikowane jako książki. Często był po prostu sztuką. A już gęsie pióro –to łączenie z kaligrafią, albowiem trza było uważać, skupić się, skoncentrować... to jak niemal zen, że przypomnę o shodō czyli sztuce pięknego pisania.


Lampart /  2012.03.10 : 23.11

Zacna to sztuka, atramentem "z galasówek" kciuk, sertdczny tudzież wskazujący upaprane, dręrwiejące od "fioritures" rozlicznych do wyczerpania na czerpanym stawiania znaków...
o ostrzeniu nie zspomnę pióra... zdobytego po walce z ptakiem.
Praworęczni lewym skrzydłem się zachwycają a "gaucher", by zabawnie było prawe skrzygło dopadać winni...
Wszystkim skrzyp, skrzyp... i kleksłow życzę.


Patt /  2012.03.10 : 17.59

Powrót do pięknej sztuki epistolografii. W dobie esemesów Mruk możesz zostać sam na polu chwały. Reszta ma już zmutowane kciuki. Gęsiego pióra nie utrzymają. Ubolewam ale cóż... takie czasy.
Elegance

tellerka /  2012.03.09 : 14.10

Polacy nie gęsi.. swoje pióra mają :)


@-Mail do Admina
F.A.Q.
REGULAMIN
Rys histeryczny
Statut KBN
Ideologia


statystyka